Reklama

Reklama

Mistrzowie NBA doznali 10. porażki

W piątek w NBA dziesiątej porażki w obecnym sezonie doznali koszykarze Dallas Mavericks. Obrońcy tytułu przegrali we własnej hali z Indiana Pacers 87:98. Gości do triumfu poprowadził Paul George, który zdobył 30 punktów.

21-letni George aż siedmiokrotnie trafiał za trzy punkty. To właśnie celnym rzutom z dystansu Pacers zawdzięczają zwycięstwo. Przyjezdni z Indiany mieli lepszą skuteczność zza linii 7,24 m niż z bliższej odległości.

- Byłem bardzo podekscytowany tym, że zagram przeciwko aktualnym mistrzom. Chciałem wyjść na parkiet i po prostu dać z siebie wszystko. Grało mi się dziś po prostu świetnie. Czułem, że mogę trafić z każdej pozycji - przyznał George.

Mavericks nie pomogła doskonała gra Dirka Nowitzkiego. Niemiec również zdobył 30 pkt, ale miał znacznie mniejsze wsparcie kolegów.

Reklama

Obrońcy tytułu z bilansem 14-10 zajmują dopiero szóste miejsce w Konferencji Zachodniej. Drużyna Pacers to natomiast jedno z największych pozytywnych zaskoczeń sezonu. Na Wschodzie zajmują trzecie miejsce, minimalnie ustępując takim tuzom jak Chicago Bulls i Miami Heat.

W piątek kolejny dobry mecz rozegrał Marcin Gortat. Środkowy Phoenix Suns zdobył 15 punktów (razem Jaredem Dudleyem najwięcej w drużynie) i miał 12 zbiórek, ale "Słońca" przegrały na wyjeździe z Houston Rockets 81:99. Polski środkowy na parkiecie spędził prawie 34 minuty. Trafił siedem z jedenastu rzutów z gry i jeden z dwóch wolnych. Jego dorobek uzupełniają trzy bloki oraz po dwie asysty i straty.

Spotkanie praktycznie rozstrzygnęło się w pierwszej połowie, bowiem Suns przegrywali po niej różnicą aż 20 pkt.

- Wyszliśmy na parkiet bez energii i nie mogliśmy odnaleźć właściwego rytmu. Rockets byli natomiast tego dnia bardzo silni. Ustępujemy rywalom fizycznie, ale także mentalnie. W każdym meczu staram się dawać z siebie wszystko, ale te porażki są bardzo frustrujące - powiedział Gortat, który w tym sezonie po raz 14. zakończył spotkanie z double-double.

Kluczem do zwycięstwa "Rakiet" była gra zespołowa. Aż siedmiu koszykarzy z Houston zdobyło co najmniej dziesięć punktów; najwięcej - 16 - Kevin Martin.

Świetnej postawie w czwartej kwarcie zwycięstwo zawdzięcza najlepsza drużyna sezonu Oklahoma City Thunder, która we własnej hali pokonała Memphis Grizzlies 101:94. Ostatnią część spotkania gospodarze wygrali 32:17. Thunder do triumfu tradycyjnie poprowadził Kevin Durant. Najlepszy strzelec poprzedniego sezonu uzyskał tym razem 36 punktów.

Piątkowe wyniki:

Boston Celtics - New York Knicks 91:89

Dallas Mavericks - Indiana Pacers 87:98

Denver Nuggets - Los Angeles Lakers 89:93

Detroit Pistons - Milwaukee Bucks 88:80

Houston Rockets - Phoenix Suns 99:81

New Jersey Nets - Minnesota Timberwolves 105:108

Oklahoma City Thunder - Memphis Grizzlies 101:94

Orlando Magic - Cleveland Cavaliers 102:94

Philadelphia 76ers - Miami Heat 79:99

Toronto Raptors - Washington Wizards 106:89

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje