Reklama

Reklama

Miami Heat może nie zagrać w play-off

Jeden z najlepszych zespołów NBA w ostatnich latach Miami Heat może nie zagrać w play-off. Drużyna z Florydy przegrała w sobotę u siebie z Toronto Raptors 104:107 i z dorobkiem 35-45 plasuje się na dziesiątym miejscu w Konferencji Wschodniej.

Siódme i ósme miejsce z identycznym bilansem 37 wygranych w 79 spotkaniach okupują Boston Celtics i Brooklyn Nets.

Raptors ustanowili dwa rekordy klubowe. Było to bowiem ich 48. zwycięstwo w sezonie i 22. na wyjeździe. Kibice Raptors cieszyli się w sobotę także z pierwszej wygranej swoich pupilów w American Airlines Arena od 19 listopada 2008 roku, kończącej "czarną serię" dziesięciu porażek.

Przegranej zespołu, którego wartość rynkową według magazynu "Forbes" wynosiła pięć lat temu 425 mln dolarów, nie był w stanie zapobiec znakomicie tego wieczoru dysponowany Dwyane Wade, który rzucił 30 punktów. Goran Dragic Dragić dołożył 22, natomiast Hassan Whiteside popisał się double-double w postaci 16 punktów i 18 zbiórek. Dorobek Whiteside'a mógłby być większy, gdyby celniej rzucał wolne. Z szesnastu prób do kosza trafił jedynie czterokrotnie. Gości do sukcesu poprowadzili przede wszystkim Lou Williams i DeMar DeRozan. Pierwszy zdobył 29, a drugi o pięć mniej.

Reklama

Rekordem w postaci 37. wygranej przed własną publicznością popisali się Golden State Warriors. "Wojownicy" tylko dwa razy przegrali u siebie i są najlepszym zespołem rozgrywek mając na koncie 65 wygranych i 15 porażek.

Mecz rozegrany w Orlando przeszedł do historii rozgrywek za sprawą zaledwie piętnastu punktów zdobytych w drugiej kwarcie przez New York Knicks i Orlando Magic. Goście, którzy pokonali drużynę z Florydy 80:79 rzucili osiem, a rywale siedem. Poprzednio w annałach NBA figurował wynik - 18 pkt - uzyskany trzykrotnie, a po raz ostatni 13 marca 2005 roku przez Utah Jazz i Detroit Pistons.

Sukces nowojorczyków przypieczętował w końcówce rzutem za trzy punkty Tim Hardaway. Rekordem życiowym - 19 pkt - popisał się jego kolega z drużyny Cole Aldrich.

Wyższy rekord osobisty od Aldricha ma natomiast od soboty zawodnik Utah Jazz Trevor Booker, który w wygranym wyjazdowym meczu "Jazzmanów" z Portland Trail Blazers rzucił 36 punktów.

Zapewniony udział w play-off z Konferencji Wschodniej: Toronto Raptors, Cleveland Cavaliers, Chicago Bulls, Atlanta Hawks, drużyna Marcina Gortata Washington Wizards, natomiast z Zachodniej: Portland Trail Blazers, Golden State Warriors, Los Angeles Clippers, Memphis Grizzlies, San Antonio Spurs, Hoiston Rockets i Dallas Mavericks.

Wyniki sobotnich meczów w NBA:

Orlando Magic - New York Knicks                  79:80

Miami Heat - Toronto Raptors                    104:107

Chicago Bulls - Philadelphia 76ers              114:107

Los Angeles Clippers - Memphis Grizzlies         94:86

Portland Trail Blazers - Utah Jazz              105:111

Golden State Warriors - Minnesota Timberwolves  110:101

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL