Reklama

Reklama

Mavericks przyćmili Suns

Steve Nash tym razem nie odegrał się swoim byłym pracodawcom. Phoenix Suns uległo 113:119 przed własną publicznością Dallas Mavericks, w których jeszcze przed rokiem błyszczał rozgrywający z Kanady.

Steve Nash tym razem nie odegrał się swoim byłym pracodawcom. Phoenix Suns uległo 113:119 przed własną publicznością Dallas Mavericks, w których jeszcze przed rokiem błyszczał rozgrywający z Kanady.

Nash zdobył 19 punktów i zaliczył 11 asyst, natomiast najskuteczniejszy w ekipie gospodarzy Amare Stoudemire zapisał na swoim koncie 31 "oczek" oraz 12 zbiórek, ale taki dorobek liderów "Słońc" nie wystarczył na równie efektownie grających Mavericks.

Zespół z Teksasu do wygranej poprowadził Michael Finley, który zdobył 33 punkty, z czego aż 25 w drugiej części meczu. Trzy "oczka" mniej od Finleya uzbierał Josh Howard, natomiast Dirk Nowitzki tym razem mógł się pochwalić "jedynie" 16 punktami oraz 16 zbiórkami. Mavericks zanotowali w ten sposób czwarte wyjazdowe zwycięstwo z rzędu. Wcześniej wygrywali kolejno w Sacramento, Seattle oraz Oakland (z Warriors).

Reklama

W drugim czwartkowym spotkaniu Minnesota Timberwolves pokonali we własnej hali Cleveland Cavaliers 94:88. O sukcesie "Leśnych Wilków" przesądził duet Wally Szczerbiak-Kevin Garnett. Pierwszy z nich zdobył 26 punktów, a drugi zaliczył kolejno 20 "oczek" (w tym 8 w ostatnich siedmiu minutach), 18 zbiórek, 6 asyst i 3 bloki. W ten sposób Kevin McHale mógł się cieszyć z drugiego zwycięstwa swoich nowych podopiecznych. Wśród "Kawalerzystów" najskuteczniejszym na parkiecie był LeBron James, który zakończył spotkanie z dorobkiem 26 punktów, 8 asyst i 7 zbiórek.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 17 lutego

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL