Reklama

Reklama

Marcin Gortat nie zdobył punktu. Wizards przegrali z Hornets

Marcin Gortat już po raz drugi w tym sezonie nie zdobył w meczu ani jednego punktu. Polski koszykarz spudłował trzy rzuty z gry i dwa wolne, a Washington Wizards ulegli na wyjeździe Charlotte Hornets 109:133.

Poprzednio Gortat spudłował wszystkie rzuty na początku grudnia w starciu z Utah Jazz. Tamten mecz był pierwszym po prawie siedmiu latach, który polski środkowy zakończył bez punktu. Kolejny przydarzył mu się znacznie szybciej. Jego dorobek w środę to w trakcie 20 minut osiem zbiórek, dwa przechwyty i asysta. Popełnił również dwa faule.

Reklama

Spotkanie było wyrównane tylko w pierwszej kwarcie. Później inicjatywa należała do gospodarzy. Wyróżniającą się postacią w ich szeregach był Dwight Howard, od którego bycie zmiennikiem w Orlando Magic karierę w NBA rozpoczynał Gortat. Ośmiokrotny uczestnik Meczów Gwiazd znów dał lekcję Polakowi, notując 18 punktów i 15 zbiórek.

- To, co jest najważniejsze, to podjęcie rywalizacji. Nie ma znaczenia ile minut spędzasz na parkiecie, ile oddajesz rzutów. To za co zawodnik jest wynagradzany to rywalizacja - nie krył niezadowolenia z postawy podopiecznych trener Wizards Scott Brooks, który zasugerował również, że w składzie drużyny nastąpią zmiany.

Najwięcej - 21 pkt - zdobył dla "Szerszeni" Michael Kidd-Gilchrist. Dla "Czarodziejów" 26 uzyskał Bradley Beal.

Mecz ten był powrotem trenera Hornets Steve'a Clifforda po ponad miesięcznej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi.

- Nawet kiedy prowadziliśmy tak wysoko ciągle na nas pokrzykiwał i nie wyglądał na zadowolonego. Po meczu też nie był szczęśliwy, ale nam bardzo go brakowało - przyznał francuski skrzydłowy Nicolas Batum.

Z bilansem 25 zwycięstw i 20 porażek Wizards w tabeli Konferencji Wschodniej zajmują piąte miejsce. Kolejny mecz rozegrają w piątek, na wyjeździe z Detroit Pistons (22-21).

Na prowadzeniu jest ekipa Boston Celtics (34-11), która minionej nocy nie grała. Na Zachodzie i zarazem w całej lidze najlepsi są koszykarze Golden State Warriors (37-9). Obrońcy tytułu w Chicago pokonali miejscowych Bulls 119:112.

Wśród "Wojowników" najlepszy był Klay Thompson - 38 pkt. Stephen Curry dołożył 30 pkt. W pokonanym zespole wyróżnił się Hiszpan czarnogórskiego pochodzenia Nikola Mirotić - 24 pkt.

To było 14. z rzędu zwycięstwo Warriors w obcej hali. Do wyrównania rekordu, który od 46 lat należy do Los Angeles Lakers, pozostały im już tylko dwie wygrane.

Wyniki środowych meczów:

Los Angeles Clippers - Denver Nuggets          109:104

Atlanta Hawks - New Orleans Pelicans            94:93

Brooklyn Nets - San Antonio Spurs               95:100

Toronto Raptors - Detroit Pistons               96:91

Sacramento Kings - Utah Jazz                   105:120

Chicago Bulls - Golden State Warriors          112:119

Memphis Grizzlies - New York Knicks            105:99

Milwaukee Bucks - Miami Heat                   101:106

Oklahoma City Thunder - Los Angeles Lakers     114:90

Charlotte Hornets - Washington Wizards         133:109

Tabele ligi NBA

EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
1.x-Toronto
2.x-Boston
3.x-Philadelphia
4.x-Brooklyn
5.New York
Zobacz pełną tabelę
Dowiedz się więcej na temat: Marcin Gortat | Washington Wizards | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje