Reklama

Reklama

Marcin Gortat dementuje informacje na temat propozycji rządu

Dobiegła końca piękna kariera koszykarza Marcina Gortata, której złotym rozdziałem była długa gra w najlepszej lidze świata NBA. Chłopak z Bałut, jak sam o sobie mówi, spełnił amerykański sen, a po powrocie do Polski jest obiektem przeróżnych plotek i domniemań. Z jedną z nich, dotyczącą rzekomej oferty objęcie Ministerstwa Sportu, 35-letni łodzianin rozprawił się przed kamerą Interii.

Gdy Gortat w lutym tego roku odchodził z zespołu Los Angeles Clippers, jeszcze pozostawiał sobie furtkę powrotu do amerykańskiej ligi. Polak był nawet poważnym kandydatem, jednym z czterech, do zastąpienia w Los Angeles Lakers centra DaMarcusa Cousinsa, który nabawił się poważniej kontuzji kolana.

Polak zapowiadał, że ewentualne opcje będzie starannie selekcjonował, aż w końcu podjął ostateczną decyzję. - Już nie wrócę na parkiet. Ten etap już się dla mnie zakończył. Dziesięciodniowe kontrakty też nie wchodzą w grę - zapowiedział do kamery Interii Gortat. Jeśli zawodnik wytrwa w postanowieniu, a wiemy, że niektórzy sportowcy długo nie byli w stanie wytrzymać na emeryturze, spektakularna kariera naszego sportowca pozostanie już tylko wspomnieniem.

Reklama

Gortat, z racji rozpoznawalności i gotowości, z jaką angażuje się w różne projekty, służące aktywności fizycznej dzieci, młodzieży i starszych, jest łączony z przeróżnymi funkcjami. Ostatnio zaczęto kolportować wiadomość, że finalista NBA był kandydatem na niedawno obsadzoną funkcję ministra sportu po Witoldzie Bańce, który od stycznie będzie pełnił obowiązki szefa Światowej Agencji Antydopingowej. Resort ostatecznie powierzono mistrzyni świata i Europy w szpadzie, Danucie Dmowskiej-Andrzejuk.

Przed kamerą Interii Gortat zdecydowanie zaprzeczył, by otrzymał propozycję objęcia ministerstwa sportu.

Co powiedział Marcin Gortat? Przeczytasz na kolejnej stronie!

- Nie, nie! Nigdy nie było o tym mowy. To oczywiście jest plotka, a ja jestem osobą, u której plotki można bardzo szybko zweryfikować. Wystarczy do mnie napisać lub zadzwonić. Nigdy nie było takiej opcji, nie jestem na to gotowy, ani nie jest to coś, co bardzo bym chciał robić - zapewnił eks-koszykarz.

- Myślę, że pani minister, która obecnie została wybrana, jest fantastycznym kandydatem. Będę ją wspierał w 110 procentach, ponieważ pierwszy kontakt, który miałem z panią minister, był znakomity. To bardzo ciepła osoba i, co najważniejsze, człowiek z dobrym sercem, który chce coś zrobić w polskim sporcie i osiągnąć sukces. Dlatego cieszę się, że taka osoba została wybrana. To zdecydowanie najlepszy kandydat z możliwych - rozwiał wszelkie wątpliwości koszykarz.

Przy tej okazji, wysyłając sygnał do wszystkich młodych sportowców, że nie ma rzeczy niemożliwych, o swojej drodze do najlepszej ligi świata, Gortat powiedział tak:

"Chłopak z Bałut, który wyjechał 17 lat temu, najpierw na cztery lata do Niemiec, po czym na 12 lat zatrzymał się w NBA. A według wszystkich ekspertów byłem tym "drewnem", które wyjechało z Polski i marzyło o NBA, gdzie nigdy miała się nie dostać. Dzisiaj wyszło, że ci wszyscy eksperci nie są nic warci, a ja udowodniłem, że udało mi się dostać do NBA i tam utrzymać. Samo to, że dziś nie ma w NBA kolejnego zawodnika z Polski, pokazuje jak trudna jest ta liga, jak ciężko się tam dostać i utrzymać" - zaznaczył.

AG/ZC

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama