Reklama

Reklama

Los Angeles Clippers z klubowym rekordem zwycięstw

Koszykarze Los Angeles Clippers pokonując Denver Nuggets 117:105 odnieśli 57. zwycięstwo w sezonie i ustanowili rekord klubu. W drugim wtorkowym spotkaniu NBA Brooklyn Nets przegrali u siebie z New York Knicks 98:109.

W zespole z Los Angeles najlepiej punktował Blake Griffin, który zdobył 24 punkty. Popełnił jednak 16. w tym sezonie faul techniczny i z tego powodu nie będzie mógł zagrać w kolejnym spotkaniu.

Reklama

W zespole gospodarzy dobre spotkanie rozegrali również Chris Paul (21 pkt i 10 asyst) oraz J.J. Redick (18 pkt). Z kolei DeAndre Jordan zdobył 13 punktów i zaliczył 16 zbiórek. W drużynie gości najskuteczniejszy był Kenneth Faried (21 pkt).

Wtorkowe zwycięstwo pozostawia zespołowi z Los Angeles szanse na zajęcie drugiego miejsca w Konferencji Zachodniej. Żeby tak się stało, Clippers (bez Griffina) muszą wygrać w czwartek z Portland Trail Blazers i liczyć na porażkę Oklahoma City Thunder z Detroit Pistons. W przeciwnym razie ekipa z Los Angeles po rundzie zasadniczej pozostanie na trzecim miejscu.

W drugim wtorkowym spotkaniu New York Knicks, którzy nie zakwalifikowali się do fazy play off, pokonali na wyjeździe piąty zespół Konferencji Wschodniej Brooklyn Nets 109:98. Goście zagrali bez kontuzjowanego Carmelo Anthony'ego, który nie wystąpi również w czwartkowym spotkaniu z Toronto Raptors. Zabraknie go więc w ostatnim meczu swojego zespołu tego sezonu, który ewentualnie mógł być jego pożegnaniem z Knicks. Anthony, który po raz pierwszy od 11 lat nie zagra w fazie play off, nie wyklucza zmiany klubu w przerwie letniej. 

Bez niego na parkiecie odpowiedzialność za zdobywanie punktów wzięli na siebie inni zawodnicy, bo aż sześciu z nich zanotowało dwucyfrowy dorobek: Tim Hardaway Jr. - 16, Amare Stoudemire, J.R. Smith i Shannon Brown - po 14, Cole Aldrich - 13, a Iman Shumpert - 11.

W zespole Nets najskuteczniejszy był rezerwowy Marcus Thornton (24 pkt). Z kolei Paul Pierce zdobył 13 punktów (co daje mu w sumie 1010 w sezonie) i jest jedynym z aktywnych graczy, który w 15 kolejnych sezonach w lidze NBA zdobywał przynajmniej 1000 pkt. Przed nim takim osiągnięciem popisało się tylko pięciu koszykarzy: Kareem Abdul-Jabbar (19 sezonów), Karl Malone (18), John Havlicek (16), Elvin Hayes (15) i Robert Parish (15).

Porażka Brooklyn Nets oznacza, że szanse na piąte miejsce w Konferencji Wschodniej po rundzie zasadniczej mają Washington Wizards. Stanie się tak, jeśli zespół Marcina Gortata w środę w ostatniej serii spotkań sezonu zasadniczego pokona na wyjeździe Boston Celtics, a Nets przegrają w Cleveland z Cavaliers.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama