Reklama

Reklama

Los Angeles Clippers przegrali u siebie z Oklahoma City Thunder

W meczu czołowych drużyn NBA koszykarze Los Angeles Clippers przegrali u siebie z Oklahoma City Thunder 97:109. Bohaterem w ekipie gości okazał się Kevin Durant, zdobywca 32 punktów.

Zespół Thunder z dorobkiem 33 zwycięstw i dziewięciu porażek jest obecnie najlepszy w NBA. Clippers mają trzeci bilans (32-11), ale wciąż zdecydowanie prowadzą w Pacific Division.
Niespodziewaną porażkę na wyjeździe 90:95 z outsiderem Central Division Cleveland Cavaliers ponieśli koszykarze Boston Celtics. Faworyzowani "Celtowie" nie poradzili sobie przede wszystkim z Kyrie Irvingiem, który - przebywając na parkiecie niespełna 38 minut - zdobył 40 punktów. Aż piętnaście z nich zaliczył w ostatniej kwarcie.
Dorobek liderów ekipy z Bostonu był znacznie skromniejszy. Rajon Rondo rzucił 17 punktów, Kevin Garnett 16, a Paul Pierce - 12. Celtics mają obecnie w NBA bilans 20-21, a "Kawalerzyści" 11-32.
W meczu czołowych drużyn NBA koszykarze Los Angeles Clippers przegrali u siebie z Oklahoma City Thunder 97:109. Bohaterem w ekipie gości okazał się Kevin Durant, zdobywca 32 punktów.
Amerykański zawodnik popisał się szczególnie w dwóch ostatnich kwartach, gdy zaliczył 24 punkty. Na swoim koncie zapisał także po siedem asyst i zbiórek.
Durant utrzymuje znakomitą formę. Cztery dni wcześniej rzucił aż 52 pkt w spotkaniu z Dallas Mavericks (117:114).
Do poziomu Duranta dopasował się w poniedziałkowym spotkaniu Russell Westbrook - zaliczył 26 punktów i sześć asyst. Ich zespół wygrał siódmy z ostatnich ośmiu meczów.
W szeregach Clippers, wciąż grających bez kontuzjowanego Chrisa Paula, najskuteczniejszy okazał się Blake Griffin - 31 punktów (11 zbiórek).
Zespół Thunder z dorobkiem 33 zwycięstw i dziewięciu porażek jest obecnie najlepszy w NBA. Clippers mają trzeci bilans (32-11), ale wciąż zdecydowanie prowadzą w Pacific Division.
Niespodziewaną porażkę na wyjeździe 90:95 z outsiderem Central Division Cleveland Cavaliers ponieśli koszykarze Boston Celtics. Faworyzowani "Celtowie" nie poradzili sobie przede wszystkim z Kyrie Irvingiem, który - przebywając na parkiecie niespełna 38 minut - zdobył 40 punktów. Aż piętnaście z nich zaliczył w ostatniej kwarcie.
Dorobek liderów ekipy z Bostonu był znacznie skromniejszy. Rajon Rondo rzucił 17 punktów, Kevin Garnett 16, a Paul Pierce - 12. Celtics mają obecnie w NBA bilans 20-21, a "Kawalerzyści" 11-32. 

Reklama

Wyniki wtorkowych spotkań

Los Angeles Clippers - Oklahoma City Thunder      97:109

Detroit Pistons - Orlando Magic                          105:90

Milwaukee Bucks - Philadelphia 76ers                 110:102

Cleveland Cavaliers - Boston Celtics                      95:90

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje