Reklama

Reklama

LeBron James i gorące lato w NBA

W najbliższym czasie może dojść do sporych zmian w układzie sił w najlepszej koszykarskiej lidze świata. Wszystko za sprawą głośnych nazwisk na liście wolnych agentów, wśród których najjaśniejszą postacią jest dwukrotny MVP ligi, LeBron James.

Filar i lider Cleveland Cavaliers to łakomy kąsek dla wszystkich klubów NBA. Stać, ze względu na ograniczenia płacowe, na Jamesa będzie tylko nielicznych. Jak dotąd w amerykańskich mediach przewinęło się kilka możliwych scenariuszy dla LeBrona. Oto najciekawsze z nich:

New York Knicks - o tej opcji przez długi czas było najgłośniej. "Króla Jamesa" wabiono wielką metropolią, w której miałby stanąć na czele odbudowy koszykarskiej potęgi Nowego Jorku. Marketingowo dla LeBrona na pewno byłoby to ciekawe wyjście, ale koszykarsko od kilku dobrych lat w Knicks niewiele dzieje się dobrego, a James celuje w mistrzowskie pierścienie.

Reklama

New Jersey Nets - wariant podobny do pierwszego, bo Nets oddaleni są od Knicks o rzut beretem. Współwłaścicielem klubu z New Jersey jest znany raper i dobry znajomy LeBrona, Jay Z, który namawiał słynnego koszykarza do postawienia na Nets. Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj: Jay Z przekona LeBrona?

Chicago Bulls - w United Center LeBron zmierzyłby się z legendą Michaela Jordana. Wróble ćwierkają o możliwości stworzenia małego dream teamu w Chicago, bo oprócz Jamesa do Bulls miałby ponoć dołączyć podkoszowy Toronto Raptors, Chris Bosh. Paczka, w połączeniu z Derrickiem Rose byłaby niesamowita...

Miami Heat - James i lider "Żaru", Dwyane Wade to bardzo dobrzy znajomi, którzy świetnie współpracowali ze sobą na parkiecie w reprezentacji USA i w meczach gwiazd. Tu - podobnie jak w Chicago - oprócz LeBrona mówi się o zakontraktowaniu Bosha albo Carlosa Boozera.

Los Angeles Clippers - o sąsiadach Los Angeles Lakers wiadomo powszechnie, że to wielcy pechowcy. Zazwyczaj dokonują złych transferów, albo złych wyborów w drafcie i prawie przez całą swoją przygodę z NBA występują w cieniu "Jeziorowców". LeBron skierowałby zainteresowanie mediów i kibiców na Clippers i nawiązał tym samym interesującą rywalizację z Kobe Bryantem.

Cleveland Cavaliers - opcja najmniej oryginalna, czyli pozostanie "Krola Jamesa" na starych śmieciach. To chłopak z Ohio, wokół którego od lat buduje się bardzo mocny zespół. Jeśli zostanie pewnie będzie oczekiwał zmian w składzie i zmontowania ekipy na miarę tytułu.

***

Wydaje nam się, że LeBron zostanie w Cavs, chociaż najciekawiej wyglądają warianty z Bulls i Heat.

Zastanawialiśmy się, czy zgromadzenie kilku wielkich gwiazd w jednym klubie jest możliwe, ale przykład Celtics sprzed kilku lat, kiedy pozyskali Kevina Garnetta i Raya Allena pokazuje, że w okresie transferowym w NBA nie ma rzeczy niemożliwych. A jakie są Wasze typy?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama