Reklama

Reklama

Lakers zatrzymali Cavaliers, kontuzja Bryanta

Los Angeles Lakers pokonali we własnej hali Cleveland Cavaliers 98:94 w najciekawszym czwartkowym spotkaniu National Basketball Association.

Radość ze zwycięstwa na "Kawalerzystami" kibicom w Staples Center zmąciła jednak kontuzja Kobe Bryanta. Gwiazdor ekipy z Miasta Aniołów po starciu z obrońcą z Cleveland (był nim Ira Newble) na początku pierwszej kwarty skręcił prawą kostkę i nie pojawił się więcej na parkiecie.

Reklama

Kontuzja Bryanta na tyle jednak zmobilizowała pozostałych graczy Lakers, że przy aplauzie trybun udało im się pokonać liderów Central Division. W rolę nowego lidera drużyny wcielił się Lamar Odom, który zakończył spotkanie z dorobkiem 24 punktów, 8 zbiórek i 7 asyst. To właśnie jego dwa celne rzuty wolne na 1.8 sekundy przechyliły szalę zwycięstwa gospodarzy. 22 "oczka" oraz 11 zbiórek zaliczył z kolei Caron Butler.

W ekipie gości najskuteczniejszym graczem był LeBron James. Obrońca "Kawalerzystów" zdobył 28 punktów zaliczył 13 zbiórek i 9 asyst, ale w najważniejszym momencie jednak zawiódł. Przy stanie 96:94 dla Lakers jego rzut z dystansu chybił celu.

Bob Sura poprowadził "Rakiety" z Houston do odniesionego po dogrywce zwycięstwa 94:85 nad New Jersey Nets.

Rozgrywający gospodarzy zanotował najlepszy występ w karierze. Uzyskał 35 punkty, trafiając m.in. w sześciu z siedmiu prób za trzy punkty, miał także po cztery zbiórki i asysty.

Spory udział w zwycięstwie ekipy z Teksasu (po raz pierwszy w sezonie wygrali trzy kolejne spotkania) miał także Juwan Howard, który w dogrywce zdobył osiem z 13 punktów swojej drużyny.

17 punktów dla gości zdobył Vince Carter, a Jason Kidd zakończył mecz z dorobkiem 16 pkt, 10 zbiórek i 9 asyst.

"Szkoda mi moich chłopaków. Rozegrali naprawdę dobry mecz. Z wszystkiego jestem zadowolony, oprócz ... wyniku" - przyznał szkoleniowiec Nets, Lawrence Frank.

W trzecim czwartkowym meczu zespół Sacramento Kings wygrał we własnej hali z Utah Jazz 107:93.

Gospodarzom w odniesieniu 23. zwycięstwa w sezonie nie przeszkodził nawet fakt, że przystąpili do gry tylko w dziewięcioosobowym składzie. Najskuteczniej zagrał Predrag Stojakovic, który zdobył 27 punktów.

"Jazzmani", którzy przyjechali do Sacramento opromienieni wygranymi z najlepszymi obecnie drużynami ligi - San Antonio Spurs i Phoenix Suns, nie podtrzymali dobrej passy i zanotowali dziesiątą porażkę w ostatnich 12 spotkaniach. Ich najlepszym zawodnikiem był Carlos Boozer - 15 pkt, dziewięć zbiórek, siedem asyst.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 13 stycznia

Dowiedz się więcej na temat: kontuzje | W.E. | kontuzja | cavaliers | lakers

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje