Reklama

Reklama

Lakers wygrywają bez Bryanta, 17 sekund Trybańskiego

Bez Kobe'ego Bryanta, główni kandydaci do mistrzowskich pierścieni, Los Angeles Lakers też mogą zdecydowanie wygrywać i udowodnili to w inaugurującym sezon 2003/04 National Basketball League spotkaniu z Dallas Mavericks.

"Jeziorowcy" pokonali we własnej hali rywali 109:93, a wspaniałą partię rozegrali pozyskani przed sezonem Gary PaytonKarl Malone.

Jeden z najlepszych rozgrywających NBA rzucił 21 punktów i zaliczył 9 asyst, natomiast popularny "Mailman" był bliski "tripple-double", zapisując na swoim koncie 15 pkt, 10 zbiórek i 9 asyst. O sile Lakers w spotkaniu z Mavericks niech świadczy fakt, że wszyscy zawodnicy pierwszej piątki zdobywali minimum 15 "oczek"! (Payton 21, Goerge 16, O'Neal 16, Fisher 16, Malone 15). Mało tego, punkty zdobywali również wszyscy zawodnicy z ławki, skąd wspomagał swoich kolegów od końcówki trzeciej kwarty Kobe Bryant.

Reklama

- Tutaj wszyscy grali dla wszystkich. Wszystkie mechanizmy działają, to co miało być do zrobienia zostało zrobione. Bez względu na to co dzieje się poza grą, jesteśmy zjednoczeni - powiedział po meczu Karl Malone, sugerując jednocześnie, że nie ma mowy o złej atmosferze w drużynie spowodowanej kłopotami Kobe'ego Bryanta.

Zespół z Dallas nie ma chyba recepty na grę w LA, bowiem nie potrafi tam wygrać już od 26 spotkań. Najwięcej punktów dla Mavericks zdobyli tym razem Dirk Nowitzki oraz Antoine Walker (po 19).

W innych inauguracyjnych meczach Sixers wygrali z Heat 89:74 (Iverson 26 pkt i 11 asyst), a obrońcy tytułu, San Antonio Spurs minimalnie pokonali zespół Cezarego Trybańskiego, Phoenix Suns 83:82. Polak przebywał na parkecie zaledwie 17 sekund i zdążył w tym czasie ... sfaulować rywala w ataku, za co powędrował na ławkę rezerwowych.

Spurs zagrali bez kontuzjowanego Francuza Tony Parkera, ale przecież mają w swoim składzie Tima Duncana. Lider zespołu z San Antonio zdobył 24 punkty i zaliczył 12 zbiórek. Decydujące o zwycięstwie punkty zdobył jednak Anthony Carter, który celnie trafił do kosza dzielnie walczących Suns 28 sekund przed końcem spotkania. W ekipie z Phoenix wyróżnili się Stephon Marbury (24 pkt) oraz Shawn Marion (20 pkt).

Zobacz wyniki i najlepiej punktujących inauguracyjnych spotkań sezonu 2003/04

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama