Reklama

Reklama

Kyrie Irving członkiem plemienia Siuksów i ma nowe imię

Jeden z czołowych koszykarzy NBA Kyrie Irving z Boston Celtics, który ma indiańskie korzenie, został przyjęty do plemienia Siuksów (Lakota) z Południowej Dakoty. Ceremonia odbyła się w rezerwacie Stojącej Skały (Standing Rock).

Jeden z czołowych koszykarzy NBA Kyrie Irving z Boston Celtics, który ma indiańskie korzenie, został przyjęty do plemienia Siuksów (Lakota) z Południowej Dakoty. Ceremonia odbyła się w rezerwacie Stojącej Skały (Standing Rock).

Koszykarz otrzymał imię Mała Góra (Little Mountain), a jego starsza siostra Asia, która również brała udział w ceremonii - Buffalo Women - poinformował portal espn.com. Ich matka pochodziła z tego plemienia Indian zamieszkującego Dakotę Południową, ale jako dziecko została adoptowana i nie wychowywała się wśród pobratymców.

Osierociła bardzo wcześnie Kyriego, który miał zaledwie cztery lata, ale mimo to koszykarzowi udało się dotrzeć do informacji o swoich przodkach. Dwa lata temu w jednym z wywiadów Irving wspomniał, że jego matka należała do Lakotów. Ta wiadomość zelektryzowała starszyznę plemienną Siuksów. Rozpoczęto identyfikację rodu, co pozwoliło dotrzeć do dziadków i pradziadków z rodu Białej Góry (White Mountain) w rezerwacie Stojącej Skały w Południowej Dakocie. 26-letni zawodnik, który jest dumny z indiańskich przodków, ma wytatuowany na karku symbol Siuksów. Znajduje się on także na obuwiu koszykarskim promowanym jego nazwiskiem. Przekazał także plemieniu darowiznę sześciocyfrowej wysokości.

Reklama

- Podróż tutaj trwała długo, nie była prosta, ale gdy jesteśmy tu, obejmujemy się, czuję się tak jakbyśmy nie stracili czasu. To naprawdę wyjątkowe, że jestem tutaj, ponieważ straciłam mamę jako dziecko i nie miałem pojęcia o historii rodziny, o tym, co znaczy być częścią plemienia Siuksów. Jak ważna jest tu integracja wspólnoty - powiedział Irving, który w minionym sezonie grał pierwszy raz dla Boston Celtics (przeszedł z Cleveland Cavaliers).

Mimo, że od połowy marca nie grał z powodu odnowionych kłopotów z operowanym wcześniej kolanem, był najlepszym strzelcem ekipy - notował średnio w 60 spotkaniach 24,4 pkt, miał 5,1 asyst i 3,8 zbiórek.

Kontuzji kolana (pęknięcie rzepki) doznał podczas finałów NBA w 2015 r. Od tego czasu miał kłopoty ze stawem. W lutym usunięto mu specjalny drut powodujący dyskomfort podczas ruchu. Po tym zabiegu miał powrócić do zdrowia po około czterech tygodniach, ale okazało się, że sprawa była bardziej skomplikowana. Lekarze wykryli infekcje bakteryjną w obrębie stawu. Dlatego przeszedł kolejny zabieg i nie wystąpił w play off. „Celtowie” mimo to dotarli do finału Konferencji Wschodniej, w którym ulegli Cavaliers 3:4.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy