Reklama

Reklama

Koszykówka. 40 punktów i 20 zbiórek Anthony'ego Davisa

Aż 40 punktów i 20 zbiórek uzyskał Anthony Davis we wtorkowym meczu ligi NBA. Koszykarz Los Angeles Lakers potrzebował na to zaledwie 31 minut, a jego zespół rozbił we własnej hali Memphis Grizzlies 120:91.

Pierwsza połowa była wyrównana i Lakers schodzili na przerwę prowadząc tylko 49:47. W trzeciej kwarcie gospodarze byli już jednak nie do zatrzymania, a w kolejnej kontynuowali świetną grę.

Reklama

"Na początku wszystko szło nam opornie, ale koledzy mi ufali, a ja starałem się robić co do mnie należy. Później wszyscy graliśmy bardzo dobrze" - powiedział bohater wieczoru.

Davis aż 27 razy stawał na linii rzutów wolnych. Do kosza trafił w 26 próbach ustanawiając klubowy rekord. Co najmniej 40 pkt i 20 zbiórek udało mu się uzyskać po raz czwarty w karierze, ale nigdy w tak krótkim czasie.

LeBron James dołożył 23 pkt oraz osiem asyst. Dla pokonanych najwięcej punktów - 16 - zdobył Ja Morant.

Prawdziwie zespołową postawę zaprezentowała minionej nocy ekipa Dallas Mavericks w wygranym na wyjeździe meczu z Denver Nuggets 109:106. Aż dziewięciu Teksańczyków zdobyło co najmniej dziesięć punktów, ale żaden więcej niż 14. Zaangażowanie w ofensywie tak wielu graczy gości było konieczne, bo słabiej spisywały się największe gwiazdy. Słoweniec Luka Doncic i Łotysz Kristaps Porzingis trafili łącznie tylko siedem z 26 rzutów z gry.

"To tylko pokazuje jak ważne jest dysponować wyrównanym składem" - podkreślił trener Mavericks Rick Carlise.

Nuggets prowadzili przez większość meczu, ale w czwartej kwarcie oddali inicjatywę. Mieli szansę doprowadzić do dogrywki, jednak rzut "za trzy" Jamala Murraya okazał się niecelny. 23 punkty uzyskał Paul Millsap, a Serb Nikola Jokic mógł pochwalić się drugim w sezonie triple-double. Złożyło się na nie dokładnie po dziesięć punktów, asyst i zbiórek.

To była pierwsza porażka Nuggets w sezonie. Niepokonane pozostają już tylko trzy ekipy: Philadelphia 76ers, San Antonio Spurs i Minnesota Timberwolves. 

W trzecim wtorkowym meczu koszykarze Miami Heat pokonali we własnej hali Atlanta Hawks 112:97. Dla zwycięzców 29 pkt zdobył debiutujący w NBA Tyler Herro. Wśród "Jastrzębi" na wyróżnienie zasługuje John Collins - 30 pkt.

Dowiedz się więcej na temat: los angeles lakers

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje