Reklama

Reklama

Koszykarze Nuggets i Knicks stracą miliony dolarów

David Stern nie żartował mówiąc po bójce Nowym Jorku, "że czasy pobłażania w NBA dawno się skończyły".

Carmelo Anthony (Denver Nuggets) został zawieszony na 15 spotkań, jego kolega z drużyny J.R. Smith na 10 spotkań, a w Knicks najwyższą karę otrzymał Nate Robinson, który także nie będzie mógł wystąpić w dziesięciu następnych meczach swojej drużyny. Dodatkowo, obie drużyny zostały ukarane grzywną w wysokości po pół miliona dolarów każda.

Reklama

Dyscyplinarne wykluczenia z meczów National Basketball Association oznaczają, że zawodnikom wstrzymywane są wynagrodzenia. A jak się jest gwiazdą NBA, to mówimy o milionach. Przeliczając więc kary na wynagrodzenia, łatwo obliczyć że zarabiający tym sezonie 12,4 mln dolarów Anthony straci 2,27 mln.

Który z klubów stracił najwięcej? Bez wątpienia Nuggets, których dotknęły wykluczenia z kolejnych meczów czterech graczy z pierwszej piątki. Nuggets, walczący o udział w playoffs w niezmiernie wyrównanej Konferencji Zachodniej będą musieli sobie poradzić przez następne 15 spotkań bez zaliczającego w meczu ponad 31.6 pkt (najwyższa przeciętna w NBA) Carmela Anthony'ego. Krytykowany we wcześniejszych latach za zbyt samolubny sposób gry "Melo" podarował ostatnio swojemu rodzinnemu Baltimore 1,5 mln dolarów na budowę ośrodka dla młodzieży, zbierając już wcześniej wiele pochwał za dojrzałą grę w reprezentacji USA na mistrzostwach świata w Japonii oraz w tegorocznym sezonie w barwach Nuggets. W przypadku Knicks, najbardziej dotkliwa będzie strata Nate'a Robinsona oraz Jareda Jeffriesa (4 mecze, ponad 272 tys. dolarów straconego wynagrodzenia), pogorszył także swoją - i tak nie najlepszą - sytuację trener Isiah Thomas. Nietrudno zrozumieć dlaczego - na przekazie telewizyjnym z meczu widać wyraźnie, jak tuż przed rozpoczęciem bijatyki trener Knicks ostrzega Anthony'ego i Camby'ego z Denver by "nawet nie zbliżali się do kosza". Sugeruje to, że Isiah dał swoim koszykarzom do zrozumienia, że z rywalami mogą robić co chcą...

Największe bijatyki w historii NBA:

1. 9 grudnia 1977. Słynny już cios grającego w LA Lakers Kermita Washingtona, który praktycznie skończył karierę w Houston Rockets Rudy'ego Tomjanovicha. Tomjanowich spędził trzy tygodnie w szpitalu z rozległymi pęknięciami czaszki i szczęki. Washington otrzymał karę wykluczenia na 26 meczów - największą aż do 2004 roku, kiedy za uderzenie kibica NBA wykluczyła Rona Artesta (wtedy Indiana Pacers) na 73 mecze sezonu zasadniczego i 13 meczów playoffs.

2. 20 kwietnia 1990 roku. Bill Laimbeer (Detroit Pistons) miał za sobą sporo bójek, ale żadna z nich nie była tak głośna, jak pojedynek na pięści z Charlesem Barkleyem (76ers) podczas meczu playoffs obu zespołów. Obaj koszykarze zostali ukarani grzywną w wysokości 20 tys. dolarów - wtedy najwyższą w historii NBA.

3. 24 marca 1993. Znany z łagodnego charakteru Kevin Johnson (Suns) był tak zdenerwowany prowokacyjnymi słowami Doca Riversa (Knicks), że poczęstował go solidnym prawym sierpowym. Bójka zrobiła się na całego, kiedy do akcji włączył się - biegnąc przez cały parkiet - siedzący wcześniej na ławce w garniturze i leczący kontuzję Greg Anthony (Knicks).

4. 10 listopada 1995. Bezprecedensowa decyzja NBA - 16 koszykarzy zawieszonych za udział w bójce, która miała miejsce podczas meczu Pacers-Kings w Indianapolis.

5. 15 stycznia 2001. Trafiony w oko Marcus Camby (Knicks) rzucił się z pięściami na Danny'ego Ferry (Cavaliers). Nie trafił tylko dlatego, że wskoczył miedzy nich trener Knicks Jeff Van Gundy, który skończył w szpitalu gdzie założono mu 15 szwów nad lewym okiem.

6. 19 listopada 2004. Jedna z najgorszych bójek nie tylko w historii NBA, ale amerykańskiego sportu. Podczas meczu Pacers-Pistons w bijatyce brali udział nie tylko zawodnicy, ale i kibice. Ponad 15-minutowa wymiana ciosów i kopnięć zakończyła się zawieszeniem dziewięciu koszykarzy na 146 meczów.

Przemysław Garczarczyk

Dowiedz się więcej na temat: zarobki | denver | David Stern | koszykarze | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje