Reklama

Reklama

Koszykarze Miami Heat zanotowali 15. zwycięstwo z rzędu

W lidze NBA koszykarze Miami Heat odnieśli 15. zwycięstwo z rzędu. W poniedziałek pokonali na wyjeździe Minnesota Timberwolves 97:81. Obrońców tytułu do triumfu poprowadził Dwyane Wade - 32 pkt. Tak dobrej serii zespół z Florydy nie miał nigdy wcześniej.

Wade nie tylko imponował skutecznością (trafił 15 z 23 rzutów z gry), ale także, jak przystało na rozgrywającego, dobrze podawał; miał dziesięć asyst.

"Każda okazja, by ustanowić rekord jest dobra. To świetne uczucie dla wszystkich, którzy mieli w tym udział. Nie zamierzamy jednak na tym poprzestawać. W kolejnych spotkaniach również interesują nas tylko zwycięstwa, ale nie dlatego, że skupiamy się na serii. Po prostu taka jest nasza natura" - podkreślił LeBron James, który uzyskał 20 pkt i dziesięć zbiórek.

"Leśne Wilki" długo stawiały zaciekły opór. Jeszcze na początku czwartej kwarty przegrywały tylko trzema punktami. Jednak chwilę później J.J. Barea za niesportowy faul (odepchnął Raya Allena) musiał opuścić parkiet i Heat błyskawicznie wypracowali 13-punktową przewagę, której nie oddali do końca.

Reklama

Dzięki świetnej postawie rezerwowych, New York Knicks pokonali na wyjeździe Cleveland Cavaliers 102:97. Początek zdecydowanie należał do gospodarzy. W drugiej kwarcie "Kawalerzyści" prowadzili już różnicą 22 punktów. Słabo grał lider Knicks - Carmelo Anthony. W niespełna 15 minut trafił tylko jeden rzut z gry, a w dodatku jeszcze przed przerwą doznał kontuzji i mecz dla niego się skończył.

Pod jego nieobecność ciężar zdobywania punktów wziął na siebie Amare Stoudemire. 30-letni skrzydłowy na swoim koncie zapisał ich 22. Łącznie koszykarze z ławki uzyskali ich aż 70.

"Przyznaję, że w drugiej kwarcie byłem gotowy wyjść z hali. Nasza gra była po prostu straszna. Po stracie Melo zaczęliśmy jednak walczyć" - powiedział trener Knicks Mike Woodson.

Wśród pokonanych wyróżnili się Marreese Speights i Kyrie Irving, uzyskali odpowiednio 23 i 22 pkt.

Emocjonująco było w Milwaukee, gdzie Bucks podejmowali Utah Jazz. Gospodarze wygrali dopiero po dogrywce 109:108. Najskuteczniejszym zawodnikiem "Kozłów" był Monta Ellis - 34 pkt, ale duży udział w zwycięstwie mieli także Brandon Jennings i J.J. Redick. Ten pierwszy celnym rzutem za trzy doprowadził do dogrywki, a drugi imponował w niej skutecznością. Z 10 punktów, które gospodarze zdobyli w dodatkowych pięciu minutach, osiem było zasługą Redicka.

Wyniki poniedziałkowych spotkań NBA

Cleveland Cavaliers - New York Knicks         97:102

Milwaukee Bucks - Utah Jazz                  109:108 (po dogrywce)

New Orleans Hornets - Orlando Magic          102:105

Minnesota Timberwolves - Miami Heat           81:97

Denver Nuggets - Atlanta Hawks               104:88

Portland Trail Blazers - Charlotte Bobcats   122:105

Golden State Warriors - Toronto Raptors      125:118

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL