Reklama

Reklama

Koszykarze Miami Heat z wizytą u prezydenta Obamy

Mistrzowie ligi NBA koszykarze Miami Heat zostali przyjęci w Białym Domu przez Baracka Obamę. Podczas spotkania w Waszyngtonie prezydent Stanów Zjednoczonych otrzymał m.in. koszulkę klubową z numerem 44.

- Ta drużyna grała w finałach w trzech ostatnich latach, dwa razy wygrała, a czasami mam wrażenie, że wciąż musi walczyć o należny jej szacunek. Życzę im powodzenia w obecnych rozgrywkach, poza meczami, w których mierzą się z Chicago Bulls - powiedział pochodzący z "Wietrznego Miasta" i zadeklarowany kibic "Byków" Obama.

Reklama

52-letni Obama jest 44. osobą sprawującą urząd prezydenta USA, dlatego otrzymał koszulkę z tym numerem. Zamiast nazwiska widniał na niej napis POTUS, będący skrótem pełnionej funkcji (President of the United States). Dostał także piłkę z autografami zawodników oraz pamiątkowy puchar, podobny do tego, jaki drużyna otrzymuje za mistrzostwo.

Koszykarze z Miami sięgnęli po trzeci tytuł w historii, a drugi z rzędu w czerwcu 2013 roku, po finałowym zwycięstwie nad San Antonio Spurs 4-3.

Heat w środę w Waszyngtonie zmierzą się z miejscową drużyną Wizards, której barw broni Marcin Gortat.

Dowiedz się więcej na temat: Miami Heat | Barack Obama | NBA | koszykówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje