Reklama

Reklama

Kobe Bryant nie żyje. Ujawniono wyniki sekcji zwłok

Znamy wyniki sekcji zwłok Kobego Bryanta, jego córki Gianny i siedmiu innych osób, które zginęły w katastrofie śmigłowca pod koniec stycznia. Jak ujawniono, przyczyną śmierci wszystkich ofiar były tępe urazy.

Raport opublikowany przez biuro koronera hrabstwa Los Angeles zawiera aż 180 stron.

Reklama

Skupiono się w nim głównie na opisie obrażeń dziewięciu ofiar katastrofy. Jak czytamy, wszyscy uczestnicy feralnego lotu zginęli w wyniku tępych urazów.

Biegli orzekli, że Bryant doznał obrażeń na niemal całej powierzchni ciała i mogły one skutkować szybką, jeśli nie natychmiastową śmiercią.

Co istotne, badania wykazały, że pilot Ara Zobayan oraz pozostali uczestnicy lotu w czasie katastrofy nie byli pod wpływem alkoholu ani narkotyków.

"Testy toksykologiczne nie wykazały obecności alkoholu ani narkotyków. Substancje, pod kątem których wykonano badanie, obejmują: benzodiazepiny, kokainę, fentanyl, heroinę, marihuanę, opioidy, fencyklidynę i amfetaminy" - zaznaczono.

W organizmie Bryanta wykryto natomiast Ritalin - lek, którym zazwyczaj podaje się zmagającym się z ADHD i narkolepsją.

Śledczy wciąż badają dokładne przyczyny tragedii, skupiając się głównie na warunkach atmosferycznych. Wstępny raport Rady Bezpieczeństwa wykluczył awarię silnika. 

Dowiedz się więcej na temat: Kobe Bryant

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje