W listopadzie ubiegłego roku amerykańskie media obiegły naprawdę niepokojące wieści, które miał prawo niezwykle zasmucić sympatyków basketu - nie tylko tych związanych emocjonalnie z San Antonio Spurs.
Gregg Popovich, wieloletni trener SAS i prawdziwa legenda NBA, doznał bowiem lekkiego udaru i momentalnie musiał odłożyć na bok swoje obowiązki związane z "Ostrogami". Kibice zastanawiali się, czy 76-latek zdoła wrócić za ster ekipy z Teksasu jeszcze w kampanii 24/25 - 27 lutego jednak zostały rozwiane wszelkie wątpliwości.
Jeremy Sochan szedł po double-double. Nagle przedwcześnie zakończył mecz, otwiera się w nowym oknie
Popovich ogłosił oficjalnie. W tym sezonie już nie poprowadzi Spurs
"Postanowiłem nie wracać na ławkę trenerską w tym sezonie. Mitch Johnson [zastępca Popovicha] i jego sztab wykonali wspaniałą pracę, a determinacja i profesjonalizm, jakie wykazali zawodnicy, trzymając się razem w trakcie tego trudnego sezonu, były czymś niezwykłym" - czytamy w komunikacie przekazanym w mediach społecznościowych przez Spurs.
"Nadal będę skupiał się na swoim zdrowiu, mając nadzieję, że w przyszłości będę mógł wrócić do trenowania" - dodał Popovich, dając tu swoiste światełko nadziei. Jego powrót byłby bez dwóch zdań wielkim wzmocnieniem dla drużyny, w której od pewnego czasu występuje reprezentant Polski Jeremy Sochan.
Iga Świątek przyłapana. Rozbrzmiały oklaski, kamery od razu uchwyciły, otwiera się w nowym oknie
Brak Popovicha to wierzchołek góry lodowej. Wielkie kłopoty San Antonio Spurs
Warto nadmienić, że "Ostrogi" do tego wszystkiego utraciły ostatnio swoją gwiazdę, Victora Wembanyamę, który cierpi na zakrzepicę żył głębokich, otwiera się w nowym oknie. Bez Francuza SAS wpadli w prawdziwy dołek formy i przegrali już cztery mecze z rzędu...
Swoje kolejne spotkanie Spurs rozegrają o godz. 2 marca o godz. 02.00 według czasu środkowoeuropejskiego, a ich rywalami będą Memphis Grizzlies. Podopieczni Mitcha Johnsona zajmują na ten moment 13. pozycję w tabeli Konferencji Zachodniej.












