Reklama

Reklama

Iverson nie zawiódł, Heat lepsi od Suns

Allen Iverson rzadko zawodzi w decydujących momentach meczu. Przekonali się o tym gracze Raptors, którzy w piątkowym spotkaniu na 2,4 sekundy przed ostatnią syreną nie upilnowali rzucającego "Answera" i ten nie pomylił się, dzięki czemu Sixers pokonali przed własną publicznością ekipę z Toronto 103:101.

Iverson zdobył w sumie 36 punktów i był najskuteczniejszym graczem na parkiecie. Wreszcie z dobrej strony pokazał się Chris Webber. Pozyskany z Sacramento Kings gwiazdor rzucił 32 "oczka" i był to jego najlepszy występ odkąd zasilił zespół z Filadelfii.

Reklama

W spotkaniu dwóch najlepszych drużyn obecnego sezonu Miami Heat wygrali na własnym parkiecie z Phoenix Suns 125:115. Dla podopiecznych Stana Van Gundy'ego było to 13 zwycięstwo w 14 ostatnich spotkaniach, natomiast dla "Słońc" była to pierwsza porażka po serii dziewięciu kolejnych wygranych.

W ten sposób zespół z Florydy po raz pierwszy po pięciu latach zdobył mistrzostwo dywizji. Heat do szesnastego, kolejnego zwycięstwa we własnej hali poprowadził Dwyane Wade, który zdobył 35 punktów i był najlepszym strzelcem spotkania.

Aplauz dwudziestu tysięcy widzów wzbudziła akcja Wade w ostatnich sekundach trzeciej kwarty. Najpierw blokiem pozbawił piłki Amare Stoudemire, a następnie trafił do kosza rywali z 20 metrów.

"Wiedziałem, że to będzie dobry rzut już w chwili, gdy piłka opuściła moje ręce" - mówił szczęśliwy Dwyane Wade po spotkaniu. Najwięcej punktów dla Suns zdobyli Quentin Richardson (26) oraz Amare Stoudemire (25).

Blisko playoffs (brakuje im jednej wygranej) są Seattle SuperSonics, którzy pokonali po dogrywce New York Knicks 109:101. Bohaterami meczu byli Ray Allen i Rashard Lewis. Pierwszy z nich zdobył aż 40 punktów, a drugi dziesięć mniej.

Mecz w Detroit pomiędzy Pistons oraz Indianą Pacers rozpoczął się z ponad godzinnym opóźnieniem z powodu anonimowego telefonu, informującego że w szatni gości znajduje się bomba. Policjanci z psami niczego jednak nie znaleźli. Broniące trofeum "Tłoki" niespodziewanie przegrały 81:94.

53. porażki doznali New Orleans Hornets. W składzie "Szerszeni" zabrakło Macieja Lampego. Rockets do zwycięstwa poprowadził Bob Sura, który zdobył 19 pkt i miał 11 asyst. Wśród pokonanych najlepiej zaprezentował się L. Nailon (17 punktów).

Na piąte miejsce w Konferencji Wschodniej awansowało Chicago Bulls. "Byki" wygrały na wyjeździe z Boston Celtics 94:86. Serię trzech porażek z rzędu przerwali San Antonio Spurs. "Ostrogi", radzące sobie nadal bez kontuzjowanego Tima Duncana, pokonały we własnej hali Atlantę Hawks 111:95.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 25 marca

Dowiedz się więcej na temat: Woody Allen | Phoenix Suns | Iverson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama