Reklama

Reklama

Indiana Pacers znowu wygrali, nie odbył się mecz w Meksyku

Koszykarze Indiana Pacers pokonali na wyjeździe Utah Jazz 95:86 w jednym z siedmiu środowych meczów NBA. To ich pierwsza wygrana w Salt Lake City od 2005 roku. Z bilansem siedemnastu zwycięstw i dwóch porażek są obecnie najlepszą drużyną ligi.

Przez trzy kwarty gospodarze, którzy zajmują ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej, stawiali zacięty opór faworytom. O sukcesie Pacers zdecydowała ostatnia odsłona, którą wygrali różnicą dziewięciu punktów.

Reklama

Paul George z 19 pkt był najlepszym strzelcem gości, ale słabo wypadł w rzutach "za trzy". Trafił tylko raz na osiem prób. Zanotował też sześć zbiórek i cztery asysty. Liderem "Jazzmanów" był Derrick Favors - 22 pkt i 13 zbiórek.

- Długo nie mogłem złapać właściwego rytmu. Starałem się, ale niewiele mi wychodziło. Robiłem jednak, jak cały zespół, swoje, a w końcu przyszło przełamanie i znaleźliśmy drogę do zwycięstwa - zaznaczył George, który dzień wcześniej ustanowił strzelecki rekord kariery - 43 pkt.

Świetną passę kontynuują zawodnicy Portland Trail Blazers. We wtorek ograli Pacers, a w środę, także we własnej hali, pokonali Oklahoma City Thunder 111:104 i z bilansem 16-3 są najlepsi na Zachodzie. Rywale plasują się na trzeciej pozycji (13-4).

Bohaterem spotkania był LaMarcus Aldridge. Skrzydłowy gospodarzy uzyskał 38 pkt i miał 13 zbiórek oraz pięć asyst. Trafił aż 17-krotnie z gry, co nie udało mu się nigdy wcześniej. Publiczność pod jego adresem skandowała "MVP, MVP".

- Nie mam słów, by wyrazić podziw dla niego. Wszyscy wiemy, że jest świetnym strzelcem, ale mi zaimponował także twardością i ambicją. Zagrał jak na wielkiego lidera przystało - ocenił postawę swojego koszykarza trener miejscowych Terry Stotts.

Wśród gości, którzy przegrali po serii ośmiu zwycięstw, najskuteczniejszy był Kevin Durant - 33 pkt i siedem zbiórek.

Zespoły Minnesoty Timberwolves i San Antono Spurs miały się zmierzyć w stolicy Meksyku. Pierwszy od 16 lat mecz w tym kraju nie doszedł jednak do skutku ze względu na awarię elektryczną w hali. Podczas rozgrzewki koszykarzy nad parkietem pojawił się gęsty dym i organizatorzy zdecydowali o ewakuacji obiektu oraz odwołaniu spotkania.

Środowe wyniki:

Cleveland Cavaliers - Denver Nuggets            98:88

Atlanta Hawks - Los Angeles Clippers           107:97

Houston Rockets - Phoenix Suns                  88:97

Milwaukee Bucks - Detroit Pistons               98:105

New Orleans Pelicans - Dallas Mavericks         97:100

Utah Jazz - Indiana Pacers                      86:95

Portland Trail Blazers - Oklahoma City Thunder 111:104

Dowiedz się więcej na temat: Paul George | Indiana Pacers | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama