Reklama

Reklama

Gortat nie zatrzymał gwiazd Lakers

Ubiegłoroczni wicemistrzowie ligi NBA koszykarze Orlando Magic przegrali na wyjeździe 92:98 z broniącymi tytułu Los Angeles Lakers. W szeregach gości pięć minut na parkiecie spędził Marcin Gortat i zdobył dwa punkty.

Polski koszykarz oddał trzy rzuty z gry, ale tylko jeden był celny. Poza tym odnotował pięć zbiórek, w tym trzy w ataku, a także jeden faul.

Jego kolega z zespołu Dwight Howard był najskuteczniejszym zawodnikiem meczu - 24 punkty i 12 zbiórek, z czego osiem w obronie. Natomiast w ekipie gospodarzy najlepiej spisał się Shannon Brown - 22 pkt, a gwiazdor Lakers Kobe Bryant zdobył tylko 11 pkt.

"Jak widać możemy wygrywać nawet wtedy, kiedy na boisku bardziej przeszkadzam niż pomagam. Shannon świetnie dziś trafiał, a Andrew (Bynum - przyp. red) i Pau (Gasol - przyp. red) wykonali w drugiej połowie świetną robotę pod koszami, pozwalając Dwightowi Howardowi zdobyć ledwie cztery punkty w tej części gry" - zaznaczył po meczu lider "Jeziorowców".

Reklama

Magic, z dorobkiem 26 zwycięstw i 15 porażek, spadli na drugie miejsce w Southeast Division, natomiast ekipa z Los Angeles z bilansem 32-9 prowadzi w lidze NBA, mając również najlepszy bilans spotkań na własnym boisku - 23-3.

W meczu zajmujących drugie miejsca w obu konferencjach zespołów Boston Celtics ulegli Dallas Mavericks 90:99. Gości do sukcesu poprowadził Niemiec Dirk Nowitzki, który zdobył 37 punktów i zanotował siedem zbiórek.

"Do przerwy wszystko wyglądało dobrze i prowadziliśmy różnicą dziewięciu punktów. Później straciliśmy koncentrację, no i nie znaleźliśmy sposobu, by powstrzymać Nowitzkiego" - ocenił trener gospodarzy Doc Rivers. W jego zespole na pochwały zasłużył Paul Pierce - 24 pkt.

Piąte zwycięstwo z rzędu odnieśli koszykarze Charlotte Bobcats, pokonując we własnej hali Sacramento Kings 105:103. Długo nic nie zapowiadało interesującej końcówki, gdyż cztery minut przed końcem trzeciej kwarty gospodarze prowadzili 82:58.

Bobcats mają obecnie bilans 20-19. Więcej zwycięstw niż porażek mieli wcześniej w dorobku w listopadzie 2007 roku, kiedy na początku sezonu wygrali sześć z 11 spotkań.

28 pkt dla zwycięzców zdobył Gerald Wallace, który mimo skręconej kostki spędził na boisku prawie 44 minuty. Po meczu jednak opuścił szatnię pół godziny później niż reszta zespołu, przechodząc serię zabiegów rehabilitacyjnych. Jednej zbiórki zabrakło z kolei Raymondowi Feltonowi, by zanotować tzw. triple double. Jego dorobek to 17 pkt, 10 asyst i dziewięć zbiórek.

Liderem gości - czwarta przegrana z rzędu - był Tyreke Evans, który uzyskał 34 pkt.

Wyniki poniedziałkowych meczów ligi NBA:

Atlanta Hawks - Oklahoma City Thunder 91:94

Boston Celtics - Dallas Mavericks 90:99

Charlotte Bobcats - Sacramento Kings 105:103

Golden State Warriors - Chicago Bulls 114:97

Houston Rockets - Milwaukee Bucks 101:98 (po dogrywce)

Los Angeles Clippers - New Jersey Nets 106:95

Los Angeles Lakers - Orlando Magic 98:92

Memphis Grizzlies - Phoenix Suns 125:118

Minnesota Timberwolves - Philadelphia 76ers 108:103 (po dogrywce)

New Orleans Hornets - San Antonio Spurs 90:97

New York Knicks - Detroit Pistons 99:91

Washington Wizards - Portland Trail Blazers 97:92

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje