Reklama

Reklama

Gortat: Chciałbym zostać w Orlando

- Jestem już po moim pierwszym - i na razie ostatnim przed wakacjami - indywidualnym spotkaniu z trenerem Orlando Magic Stanem Van Gundym - mówi Marcin Gortat.

- Oczywiście Van Gundy wyraził olbrzymią chęć na to, żeby zatrzymać mnie w drużynie. Odbyła się także rozmowa z Otisem Smithem, generalnym menedżerem Magic i Smith potwierdził słowa trenera: bardzo chcą, żebym z nimi podpisał nowy kontrakt i chcą mnie zatrzymać w drużynie. Oczywiście będzie lekka walka, bo jak będzie dalej, to podyktuje popyt i podaż na mnie na rynku NBA. Ja chciałbym zostać w Orlando, ale zobaczymy jak się sprawy potoczą - komentuje środkowy Magic.

- Jesteś z zespołem wicemistrza NBA i co dalej? Jak wyglądać będą dalsze miesiące decydujące o tym, gdzie zagrasz w sezonie 2009/2010?

Reklama

- Od 1 lipca mój agent Guy Zucker zaczyna rozmawiać z klubami i będzie przedstawiał mi napływające oferty. Praktycznie będziemy na telefonie cały czas, co dwie godziny będziemy się zdzwaniać i dyskutować o tym, co się dzieje wokół mojej osoby. Najważniejsze kryteria wyboru to przede wszystkim względy koszykarskie i rozwój mojej kariery w NBA, później finansowe, a na końcu miejsce zamieszkania.

- Orlando ma prawo wyrównać najwyższą przedstawioną ci przez inne kluby ofertę.

- Tak, i wtedy nie ma o czym dyskutować, nie mam nic do powiedzenia, ale akurat ja będę z takiego obrotu sprawy szczęśliwy. Jeśli nie będzie kontraktu z Orlando, to ja jestem ostatnią osobą, która podejmie decyzję gdzie chcę grać. Agent tylko może mi poradzić i doradzić. Nie rozmawiam samemu z władzami klubu, bo po to mam agenta, a zresztą: nie mam wystarczającego doświadczenia, żeby negocjować kontrakty klubami NBA.

- Śledzisz wszystko na miejscu?

- Wyjeżdżam na krótko do Polski w czerwcu, na turniej streetballa w Łodzi, ale zaraz wracam do Stanów, bo wiadomo, że muszę tutaj być. Później, pod koniec w lipca, wylatuję na treningi kadry, a wrócę dopiero wtedy, kiedy będę wiedział, że trzeba podpisać kontrakt i pokazać się na konferencji prasowej, jeśli taka będzie. Chyba, że to nastąpi jeszcze przed moim wyjazdem na kadrę. Byłoby fajnie.

- Turniej streetballa jest sponsorowany przez Reeboka. Jak długo masz jeszcze z nimi kontrakt?

- Jeszcze mam, ale umowa jest troszkę tajna i ja takich informacji nie mogę udzielać.

Rozmawiał: Przemek Garczarczyk, USA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL