Reklama

Reklama

Ginobili pogrążył Magic, solidny występ Gortata

Drużyna Marcina Gortata Orlando Magic przegrała w piątek na wyjeździe w meczu ligi NBA z San Antonio Spurs 100:112. Polski koszykarz zagrał 24 minuty, zdobył cztery punkty, zaliczył siedem zbiórek (trzy ofensywne i cztery defensywne) oraz jedną asystę.

Najskuteczniejszym zawodnikiem w zespole finalistów rozgrywek ubiegłego sezonu był Rashard Lewis, który zdobył osiemnaście punktów i miał trzy zbiórki. Tyle samo punktów rzucił rezerwowy, Francuz Mickael Pietrus.

W zespole Spurs brylował brązowy medalista olimpijski z Pekinu, Argentyńczyk Manu Ginobili - 43 punkty, sześć zbiórek i pięć asyst. On i Tim Duncan zdobyli połowę punktów swojego zespołu. Ten drugi dodał 23 pkt.

Orlando Magic (bilans 53-23) już wcześniej zapewnili sobie awans do play off ligi NBA. Ich piątkowi rywale (46-29) są wiceliderami Southwest Division.

Reklama

Cleveland Cavaliers jako pierwszy zespół ligi zaliczył w piątek 60. zwycięstwo. Cavs we własnej hali nie dali najmniejszych szans Atlanta Hawks wygrywając 93:88. Lider gospodarzy LeBron James tym razem rzucił 27 punktów. Dzielnie wspomagali go Mo Williams z 24 oraz z 16 J.J.Hickson. Wśród pokonanych wyróżnili się Josh Smith (20) oraz Jamal Crawford (17).

Broniący tytułu liderzy Pacific Division Los Angeles Lakers zmierzyli się we własnej hali z czołowym zespołem Northwest Utah Jazz i wygrali 106:92. Było to ich 55. zwycięstwo w 76 spotkaniach. 51 punktów dla "Jeziorowców" zdobyli Lamar Odom (26 - rekord sezonu) i Kobe Bryant (25). Double-double w zespole "Jazzmanów" zaliczyli Deron Williams (20 pkt i 10 asyst) oraz Carlos Boozer (20 pkt i 18 zbiórek).

Dramatyczny mecz rozegrany został w Charlotte. Tamtejsi Bobcats doprowadzili do dogrywki i wygrali z Milwaukee Bucks 87:86. Interesujący pojedynek stoczyli, jeden z czołowych zawodników Bobcats Stephen Jackson oraz Bucks John Salmons. Ten pierwszy zdobył 32, a drugi o cztery mniej.

Po raz dziesiąty z rzędu wygrali Phoenix Suns. W piątek "Słońca" pokonały na wyjeździe w Detroit miejscowych Pistons 109:94, którzy przegrali dziesiąty mecz z rzędu i 17. z ostatnich 19. Zespół z Arizony do sukcesu poprowadzili Amare Stoudamire - 27 punktów oraz Jared Dudley (20 pkt - rekord życiowy), który trafił sześć spośród siedmiu wykonywanych rzutów za trzy punkty.

Powody do radości miał trener Don Nelson, gdyż jego podopieczni Golden State Warriors wygrali przed własną pubklicznością z New York Knicks 128:117. Było to bowiem jego 1331. zwycięstwo w karierze. Do zrównania się z prowadzącym w tej klasyfikacji Lennym Wilkensem brakuje mu tylko jednej wygranej. Najcelniej wśród Warriors rzucali Anthony Morrow (35 pkt to jego rekord sezonu) i Reggie Williams (23). Zawodnikiem numer jeden Knicks był David Lee zaliczając pierwszy w karierze triple-double (37 punkty, 20 zbiórek i 10 asyst).

Piątek na parkietach NBA

Charlotte Bobcats - Milwaukee Bucks 87:86 (po dogrywce)

Indiana Pacers - Miami Heat 96:105 (po dogrywce)

Washington Wizards - Chicago Bulls 87:95

Boston Celtics - Houston Rockets 114:119 (po dogrywce)

Cleveland Cavaliers - Atlanta Hawks 93:88

Detroit Pistons - Phoenix Suns 94:109

Memphis Grizzlies - New Orleans Hornets 107:96

San Antonio Spurs - Orlando Magic 112:100

Golden State Warriors - New York Knicks 128:117

Los Angeles Lakers - Utah Jazz 106:92

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje