Reklama

Reklama

Double-double Gortata. Wizards gorsi od Rockets

Marcin Gortat wrócił do gry w dobrym stylu - zdobył 18 punktów i zaliczył 13 zbiórek - ale Washington Wizards i tak przegrali u siebie z Houston Rockets 103:109 w meczu NBA.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

To czwarte z rzędu double-double Polaka i siódme w sezonie. 42 pkt dla gości zdobył James Harden.

"Czarodzieje" doznali dziewiątej porażki w 11 ostatnich spotkaniach tych drużyn. 

Gortat wrócił do zespołu po trzech meczach nieobecności spowodowanej wyjazdem do Polski ze względu na chorobę matki. Od trzech sezonów, gdy jest zawodnikiem klubu z Waszyngtonu, była to jego najdłuższa nieobecność. W pierwszym opuścił jedno spotkanie z powodu kontuzji, a w minionym rozegrał wszystkie mecze.

Reklama

Przerwa w grze nie wpłynęła na dyspozycję reprezentanta Polski. W środę zaprezentował się równie dobrze jak w trzech poprzednich spotkaniach w barwach Wizards, w których demonstrował zwyżkę formy.

Przeciwko "Rakietom" grał 36 minut i był drugim strzelcem zespołu oraz najlepiej zbierającym spotkania. Trafił siedem z 10 rzutów z gry i wszystkie cztery wolne, wyrównując swój punktowy rekord sezonu. Zebrał dziewięć piłek w obronie i cztery w ataku - 13 zbiórek to jego najlepsze osiągnięcie w trwających rozgrywkach. Miał także asystę, przechwyt, blok, cztery straty i pięć fauli.

Gortat zaprezentował się lepiej od Dwighta Howarda, swojego mentora i wzoru z czasów gry w Orlando Magic. Środkowy Houston w 28 minut zdobył cztery punkty (1/4 z gry, 2/6 z wolnych), miał dziewięć zbiórek i trzy asysty.

Po raz pierwszy w sezonie każdy z graczy wyjściowej piątki Wizards kończył mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Rozgrywający John Wall był bliski triple-double, uzyskując 26 pkt, 12 asyst i dziewięć zbiórek. Bradley Beal dodał 15 pkt, Otto Porter - 13, a Jared Dudley - 10.

Nie wystarczyło to jednak do wygranej wobec znakomitej gry lidera gości i czołowego gracza ligi Jamesa Hardena, który zdobył 42 punkty, trafiając m.in. pięć z dziewięciu "trójek" i 11 z 12 wolnych, miał dziewięć zbiórek, siedem asyst, ale i siedem strat. Corey Brewer dodał 15 pkt, a Patrick Beverley - 14.

"Czarodzieje" słabo rozpoczęli spotkanie w Verizon Center. Po pierwszej kwarcie, w której trafili tylko 28 proc. rzutów z gry (rywale 55 proc.), przegrywali 17:32, odnotowując najniższą w sezonie zdobycz w pierwszych 12 minutach.

W drugiej zmniejszyli straty do 47:56, a najlepszym graczem zespołu był do przerwy Gortat (12 pkt i 8 zb.), dobrze odszukiwany pod koszem przez partnerów, a także ponawiający akcje po niecelnych rzutach kolegów dzięki zbiórkom w ataku.

Zryw w trzeciej kwarcie i wygrany jej trzyminutowy fragment 13:0, dał gospodarzom prowadzenie 63:62, które po asyście łodzianina do Portera powiększyli do sześciopunktowej różnicy (76:70) na 2.44 przed zakończeniem tej odsłony. Zaraz jednak kolejny fragment przegrali 0:10.

Ostatnią kwartę rozpoczynali przy korzystnym dla siebie wyniku 83:82. Jeszcze na cztery minuty przed ostatnią syreną prowadzili 99:97, ale od tego momentu trafili już tylko jeden rzut z gry, pudłując siedmiokrotnie (dwa razy Gortat) i popełniając straty. Rywale byli skuteczniejsi i bardziej skoncentrowani.

Wizards z bilansem 9 zwycięstw i 11 porażek zajmują 12. miejsce w niezwykle wyrównanej w tym sezonie Konferencji Wschodniej.

W najbliższych dniach czeka ich seria czterech wyjazdowych spotkań z zespołami z Konferencji Zachodniej: New Orleans Pelicans (piątek), Dallas Mavericks (sobota), Memphis Grizzlies (poniedziałek) i San Antonio Spurs (środa).

Wyniki środowych meczów NBA:

Boston Celtics - Chicago Bulls               105:100

Washington Wizards - Houston Rockets         103:109

Charlotte Hornets - Miami Heat               99:81

Toronto Raptors - San Antonio Spurs          97:94

Detroit Pistons - Memphis Grizzlies          92:93

Milwaukee Bucks - Los Angeles Clippers       95:109

Minnesota Timberwolves - Los Angeles Lakers 123:122 (po dogrywce)

Phoenix Suns - Orlando Magic                107:104

Utah Jazz - New York Knicks                 106:85

Dallas Mavericks - Atlanta Hawks             95:98

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje