Reklama

Reklama

Double-double Gortata i wygrana Wizards w NBA

Marcin Gortat rozegrał bardzo dobry mecz, a Washington Wizards pokonali Detroit Pistons 107:103 w meczu NBA. Gortat zdobył 14 punktów i 13 zbiórek, uzyskując trzecie double-double w tym sezonie.

"Czarodzieje" nadal są wiceliderami Konferencji Wschodniej.

Reklama

W tym zaciętym spotkaniu, w którym prowadzenie zmieniało się 12-krotnie, tyle samo razy tablica pokazywała remis, a wynik rozstrzygał się w ostatnich sekundach, 30-letni polski środkowy znów był ważną postacią zespołu.

Gortat okazał się szczególnie przydatny właśnie w decydującym fragmencie meczu. Wrócił na boisko z ławki na 2.40 min przed jego zakończeniem, przy wyniku 98:97 dla Detroit. Zaraz też wywalczył piłkę w ataku po niecelnym rzucie Brazylijczyka Nene, po czym sam zdobył punkty z półdystansu, otrzymując podanie od Paula Pierce'a. Jego drużyna odzyskała prowadzenie (99:98).

Po chwili zebrał piłkę w ataku, a po trafieniu Johna Walla na 101:100, w kolejnej akcji polski jedynak w NBA otrzymał znakomite podanie od Nene i efektownym wsadem podwyższył na 103:100, gdy do ostatniej syreny pozostawało 39 sekund. Tego prowadzenia Wizards już nie oddali, mimo nerwowej końcówki.

W sumie Polak przebywał na parkiecie 26 i pół minuty, trafił siedem z 12 rzutów z gry i spudłował obydwa wolne. Przeciwko Pistons, jednej z najlepiej zbierających drużyn w lidze, prowadzonej przez swojego byłego trenera z Orlando Magic Stana Van Gundy'ego, wywalczył na tablicach 13 piłek (osiem w obronie i pięć w ataku) - najwięcej z wszystkich uczestników meczu, co jest także jego rekordem sezonu.

Miał także dwie asysty, przechwyt, dwa bloki, trzy straty (wszystkie w pierwszej kwarcie) i dwa faule. Dwukrotnie sam został zablokowany.

Liderem Wizards w kolejnym spotkaniu był rozgrywający John Wall - 27 pkt i 11 asyst, który uzyskał piąte double-double w sezonie. Bohaterem ekipy był także rezerwowy Rasual Butler - 18 pkt, z czego 11 w czwartej kwarcie (m.in. dwa z rzutów wolnych na cztery sekundy przed końcem, ustalające wynik spotkania). Dwucyfrowe zdobycze mieli również Pierce - 13 i Kris Humphries - 12.

W drużynie gości, która pierwszy raz w tym sezonie zdobyła więcej niż 100 punktów (w końcówce pierwszej kwarty prowadziła 34:21), popisowy mecz rozegrał Brandon Jennings - 32 pkt (rekord sezonu) i 10 asyst. Kentavious Caldwell-Pope dodał 20 pkt, a Greg Monroe - 18 i 9 zbiórek. Pistons przegrali czwarty kolejny mecz na wyjeździe.

Wizards z sześcioma zwycięstwami i dwiema porażkami są wiceliderami Konferencji Wschodniej, ustępując tylko Toronto Raptors (7-1). Tak udanego startu nie mieli od sezonu 1975/76.

W obecnych rozgrywkach jeszcze nie przegrali we własnej hali, w środę odnieśli trzecie kolejne zwycięstwo w Verizon Center, co ostatnio zdarzyło im się na początku sezonu 2006/07.

W sobotę będą mogli przedłużyć tę serię, gdy w Waszyngtonie zmierzą się z Orlando Magic (3-6).

Wyniki środowych meczów NBA:

Atlanta Hawks - Utah Jazz                 100:97

Boston Celtics - Oklahoma City Thunder     94:109

Denver Nuggets - Portland Trail Blazers   113:130

Miami Heat - Indiana Pacers                75:81

Minnesota Timberwolves - Houston Rockets  101:113

New Orleans Pelicans - Los Angeles Lakers 109:102

New York Knicks - Orlando Magic            95:97

Phoenix Suns - Brooklyn Nets              112:104

Washington Wizards - Detroit Pistons      107:103

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Gortat | NBA | Washington Wizards | koszykówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje