Reklama

Reklama

Denver przekleństwem Bryanta

Denver Nuggets wysoko pokonali przed własną publicznością Los Angeles Lakers 117:96 w czwartkowym spotkaniu National Basketball Association. Porażka ta, co gorsza siódma z rzędu, znacznie komplikuje sytuację ekipy z Miasta Aniołów, którzy po raz pierwszy od 11 lat mogą nie zakwalifikować się do fazy playoffs.

Lakers (bilans 32-36) tracą coraz bardziej dystans do ósmych na Zachodzie Nuggets (37-30), a nawet Timbervolves (35-34) i raczej w tym roku zakończą swój udział w rozgrywkach na sezonie zasadniczym.

Reklama

Stolica stanu Colorado nie jest ostatnio szczęśliwa dla "Jeziorowców", a właściwie dla ich największej gwiazdy. To właśnie tutaj Kobe Bryant przed dwoma laty został oskarżony o gwałt, a później zmagał się z długotrwałym procesem.

Przy każdej wizycie na parkiecie "Bryłek" Bryantowi towarzyszą liczne nieprzechylne transparenty ("Kobe "no" means "no") i okrzyki ("guilty, guilty"). Nie inaczej było tym razem i co by o tym nie mówić jest to skuteczna recepta na wyłączenie z gry gwiazdora Lakers.

Bryant zakończył spotkanie z marnym, jak na takiego gracza przystało, dorobkiem 18 punktów, 4 zbiórek oraz 4 asyst. Honor Lakers w Denver próbował ratować Caron Butler (22 punkty, 9 zbiórek), jednak było to stanowczo za mało na wyrównaną ekipę rywali. "Bryłki" do sukcesu poprowadził Earl Boykins, który zdobył 21 punktów. Jedno "oczko" mniej uzbierał Dermarr Johnson, a niezły występ zaliczyli również Andre Miller (18 punktów, 6 asyst) oraz Carmelo Anthony (16 "oczek").

Podopieczni Goerga Karla kontynuują w ten sposób świetną passę (13 zwycięstw w 14 ostatnich spotkaniach) i nadal poprawiają swój bilans po opieką nowego szkoleniowca, który obecnie wynosi 20 zwycięstw i 5 porażek.

Debiutujący w NBA Charlotte Bobcats zwyciężyli w wyjazdowym meczu Orlando Magic 108:94 i była to ich czternasta wygrana w obecnych rozgrywkach. Jednocześnie zanotowali dopiero trzecie wyjazdowe zwycięstwo. Najlepszym graczem meczu był pierwszoroczniak Emeka Okafor, który zdobył 23 punkty i miał 10 zbiórek.

Do ciekawej konfrontacji doszło w Sacramento, gdzie miejscowi Kings pokonali 109:101 Dallas Mavericks. Dobry mecz w barwach "Królów" rozegrał Peja Stojakovic, który uzyskał 38 pkt i zebrał 9 piłek. Jeśli układ tabeli w lidze NBA nie ulegnie zmianom, to oba zespoły zmierzą się w pierwszej rundzie play off.

Ekipa Washington Wizards, po raz pierwszy od 1997 roku, pokonała w Salt Lake City tamtejszych Utah Jazz. Wygraną 85:84 zapewnili im Larry Hughes, który zdobył decydujące punkty, oraz Gilbert Arenas, którego postawa w defensywie nie pozwoliła "Jazzmanom" oddać celnego rzutu w końcówce.

Zespół Jazz poniósł w tym meczu także poważną stratę personalną. Skrzydłowy pierwszej piątki Andriej Kirilenko złamał nadgarstek i w obecnych rozgrywkach już nie wybiegnie na parkiety NBA.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 24 marca

Dowiedz się więcej na temat: bilans | NBA | lakers | denver

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje