Reklama

Reklama

Clippers wygrali w Memphis, kontuzja Duncana

Los Angeles Clippers pokonali na wyjeździe Memphis Grizzlies 106:103 w najbardziej zaciętym czwartkowym meczu National Basketball Association.

Los Angeles Clippers pokonali na wyjeździe Memphis Grizzlies 106:103 w najbardziej zaciętym czwartkowym meczu National Basketball Association.

Dla ekipy z Tennessee była to pierwsza porażka z mniej znaną drużyną z LA po sześciu kolejnych wygranych bezpośrednich spotkaniach. Clippers przerwali także passę pięciu kolejnych zwycięstw Grizzlies.

Elton Brand i jego koledzy po raz ostatni wygrali w Memphis 25 lutego 2002 roku. Chociaż lider Clippers rzucił 17 punktów i 11 zbiórek tym razem głównymi autorami sukcesu drużyny byli Bobby Simmons oraz Marko Jaric.

Pierwszy z nich zdobył 26 punktów, a Chorwat zakończył spotkanie z oczkiem mniej na koncie. O wygranej gości z Miasta Aniołów zadecydowała przede wszystkim wysoka, bo blisko 60 procentowa skuteczność rzutów. Na 62 próby 37 trafiło celu i gospodarze, mimo prowadzenia 66:48 na 3 minuty i 37 sekund przed końcem trzeciej kwarty, schodzili z parkietu pokonani.

Reklama

Kontuzja lewego kolana Tima Duncana zepsuła koszykarzom San Antonio Spurs radość po zwycięstwie z Lakers 103:91 w Los Angeles. Duncan na parkiecie w Staples Center przebywał tylko 19 minut do tego feralnego momentu zdążył uzbierać 17 punktów oraz 5 zbiórek. Pod nieobecność swojego lidera w drugiej połowie spotkania ekipę z Teksasu do sukcesu poprowadził Tony Parker, który zakończył spotkanie z dorobkiem 22 punktów. Franzuza dzielnie wspierał Malik Rose, który zapisał na swoim koncie 19 "oczek" i 11 zbiórek. Wśród Lakers, którzy nadal grają bez leczącego kontuzję Kobe Bryanta, najskuteczniejszym był Lamar Odom (23 punkty i 13 zbiórek).

"Jeziorowcy" rozegrali pierwszy mecz od czasu, gdy z funkcji trenera zrezygnował Rudy Tomjanovic. W meczu ze Spurs zastąpił go Frank Hamblen. O wyniku spotkania przesądziła trzecia kwarta, wygrana przez koszykarzy z San Antonio 37:15. Lakers ponieśli 20. porażkę w sezonie.

Miami Heat pokonali u siebie Cleveland Cavaliers 100:88. W zespole gospodarzy aż trzech zawodników rzuciło co najmniej 20 pkt: Shaquille O'Neal (26 i 12 zbiórek), Eddie Jones (22) i Dwyane Wade (20). Najskuteczniejszym graczem meczu był jednak koszykarz Cavaliers LeBron James, który rzucił 31 punktów i miał 10 asyst.

James przed meczem świętował kolejny milowy krok w karierze - po raz pierwszy został wybrany do pierwszej piątki Meczu Gwiazd NBA.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 3 lutego

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL