Reklama

Reklama

Chicago Bulls prawie za burtą! Miami jak burza!

Miami Heat dzięki wygranej nad Chicago Bulls 101:93 po dogrywce, prowadzą już 3-1 w serii do 4 wygranych w finale Konferencji Wschodniej NBA. Do wygranej po raz kolejny poprowadził ich LeBron James.

LeBron James w całym spotkaniu zdobył 35 punktów, najwięcej spośród wszystkich graczy, a Chris Bosh dołożył 22. Heat kolejny raz zaliczyli świetny mecz w obronie, ograniczając Bulls do zaledwie 40 procent skuteczności z gry. MVP sezonu zasadniczego, Derricka Rose zatrzymali na 23 punktów przy skuteczności 8 z 27 rzutów z gry.

Na początku czwartej kwarty Heat przegrywali 5 punktami, ale dzięki Jamesowi i rezerwowemu Mike'owi Millerowi doprowadzili do remisu. W samej końcówce mecz zakończyć mógł Derrick Rose, ale jego rzut za trzy nie trafił nawet w obręcz. W dogrywce zdecydowanie dominowali gospodarze meczu, którzy świetną obroną stłamsili Byki. Ci jeszcze dodatkowo im pomogli, tracąc w prosty sposób piłki, np. wyrzucając je na aut.

Reklama

"Dzisiejsza porażka to zdecydowanie moja wina. Miałem dwie szanse na zakończeniu meczu, ale nie udało mi się to. Mam nadzieję, że wyciągnę z tego wnioski. Popełniłem też za dużo strat. To naprawdę była moja wina, ale nauczę się dużo na tej przegranej." - Derrick Rose.

Świetne spotkanie rozegrał w końcu Mike Miller, który przez cały sezon zmagał się z kontuzjami i nie mógł wpaść w dobry rytm. Tym razem rzucił 12 punktów i dodatkowo miał najlepszy bilans +/- na poziomie +36. Przy bardzo zbliżonym wyniku na koniec meczu ten jego bilans jest naprawdę imponujący.

W historii NBA 200 razy jak dotąd się zdarzyło, żeby w serii do 4 wygranych był wynik 3-1. Zaledwie ośmiokrotnie drużyna przegrywająca potrafiła wygrać ostatnie 3 mecze i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Czy Bulls będą dziewiątą drużyną, która tego dokona? Przekonamy się już w czwartek w nocy.

Miami Heat - Chicago Bulls 101:93

Heat: LeBron James - 35 (6 as), Chris Bosh - 22, Dwyane Wade - 14 (4 blk), Mike Miller - 12 (9 zb), Mario Chalmers - 9 (4 prz), Mike Bibby - 5, Joel Anthony - 2 (4 blk), Udonis Haslem - 2 (9 zb)

Bulls: Derrick Rose - 23 (6 as), Luol Deng - 20 (8 zb, 3 prz), Carlos Boozer - 20 (11 zb), Ronnie Brewer - 7, Joakim Noah - 6 (14 zb, 6 as), Keith Bogans - 6, C.J. Watson - 6, Kyle Korver - 5, Omer Asik - 0, Taj Gibson - 0

Skrót meczu:

Zapraszamy na blog Z krainy NBA!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje