Reklama

Reklama

"Celtowie" wyrównali

Paul Pierce poprowadził Boston Celtics do wyjazdowego zwycięstwa nad Indianą Pacers 110:79 w czwartym meczu pierwszej rundy playoffs ligi NBA. W rywalizacji best of seven jest remis 2:2.

Pierce rozegrał świetne zawody. Zapisał na swoim koncie30 punktów, siedem zbiórek, osiem asyst i pięć bloków. Szkoleniowiec ekipy z Bostonu, Doc Rivers pochwalił swoich podopiecznych za grę w obronie. - Kiedy nasza obrona spisuje się bez zarzutu, koszykówka w naszym wykonaniu wygląda naprawdę dobrze - stwierdził opiekun Celtics.

Reklama

Koszykarze Pacers mieli fatalną skuteczność rzutów z gry. Zaledwie 26.9 proc. Porażka różnicą 31 punktów jest najgorszym wynikem zespołu w historii ich występów w play off. 10 lat temu zespół z Indiany przegrał z Orlando w siódmym meczy finałowym Konferencji Wschodniej różnicą 24 punktów.

Trudno myśleć o wygranej jeśli zaledwie trzech graczy zdobywa więcej niż 10 punktów. Większych zastrzeżeń nie można mieć jedynie do postawy Stephena Jacksona (24), Reggie Millera (12) i Jamesa Jonesa (11).

Długo musieli czekać kibice Washington Wizards na zwycięstwo swoich ulubieńców w playoffs. Po 17 latach "Czarodzieje" wreszcie wygrali! W MCI Center pokonali Chicago Bulls 117:99 i w rywalizacji best of seven przegrywają 1:2. Ostatnia wygrana Wizards w playoffs miała miejsce 8 maja 1988 roku, kiedy w czwartym meczu pierwszej rundy pokonali Detroit 106:103.

Ogromny wkład w wygraną miała "wielka trójka" ekipy ze stolicy Stanów Zjednoczonych: Gilbert Arenas, Antawn Jamison i Larry Hughes. Pierwszy z wymienionych uzyskał 32 punkty, a ponadto zebrał 7 piłek i zaliczył 8 asyst. Jamison i Hughes zdobyli po 21 "oczek". Obaj bardzo dobrze walczyli pod tablicami (Jamison 8, a Hughes 7 zbiórek). Najlepszym strzelcem wśród "Byków" był Tyson Chandler (15 pkt, 10 zbiórek).

Drugie wyjazdowe zwycięstwo odnieśli koszykarze Dallas Mavericks nad Houston Rocktes. Tym razem Mavs wygrali 97:93 i wyrównali stan rywalizacji (2:2).

Dla Dallas najwięcej punktów rzucił Jason Terry (32) i jest to jego najlepszy wynik w sezonie. Na 26.9 s przed końcem spotkania Terry zdobył ważne punkty trafiając "za trzy". Terry'ego wspierali Dirk Nowitzki (18) i Michael Finley (18). "Rakietom" nie pomogła dobra gra Tracy McGrady'ego, który zapisał na swoim koncie 36 punktów.

San Antonio Spurs wygrali z Denver Nuggets 86:78 i objęli prowadzenie w rywalizacji o awans do półfinału Konferencji Zachodniej 2:1. W roli głównej wystąpili rezerwowi Manu Ginobili (32 pkt) i Robert Horry (13). Wśród pokonanych najwięcej punków zdobył Carmelo Anthony (19).

Zobacz WYNIKI oraz ZDOBYWCÓW punktów w NBA Playoffs 2005

Dowiedz się więcej na temat: John Terry | NBA | Celtowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje