Reklama

Reklama

Carmen Electra zdradziła pikantne szczegóły związku z Dennisem Rodmanem

Dokument "Ostatni taniec" bije rekordy popularności. Film opowiada o ostatnim sezonie Michaela Jordana w Chicago Bulls, którego kulminacją było zdobycie szóstego mistrzowskiego pierścienia. Bohaterem jednego z odcinków był kontrowersyjny Dennis Rodman. Pikantne szczegóły związku z nim zdradziła aktorka Carmen Electra.

Rodman był częścią wielkiej drużyny Chicago Bulls. Siłą ofensywną "Byków" był oczywiście Michael Jordan. Niezastąpiony w obronie był Rodman. "Robak" szalał zwłaszcza pod tablicami. To było jego królestwo. Wyglądem, zachowaniem zwracał na siebie uwagę. Anegdoty dotyczące jego życia prywatnego stały się popularne na całym świecie. Szczególnie ucieczka w połowie sezonu do Las Vegas z aktorką Carmen Electrą.

Rodman miał trzy żony, ale znany był z licznych romansów m.in. z Madonną, striptizerką Stacy Yarbrough i aktorką Vivicą A. Fox. W listopadzie 1998 roku poślubił Carmen Electrę. Małżeństwo trwało niespełna pół roku, a ich związek był bardzo burzliwy. W związku z emisją dokumentu "Ostatni taniec" Carmen Electra udzieliła wywiadu "Los Angeles Times", w którym mówiła o związku z Rodmanem w tamtym sezonie.

"Pewnego dnia drużyna miała dzień wolny. Dennis powiedział, że ma dla mnie niespodziankę. Zasłonił mi oczy i wsadził na rower. Kiedy zdjął mi opaskę, okazało się, że byliśmy w centrum treningowym Bulls" - mówiła aktorka. Carmen Electra poszła krok dalej i opowiedziała, co robiła z Rodmanem w Berto Center. "To było szalone. Byliśmy jak dwoje dzieci w sklepie ze słodyczami. Uprawialiśmy seks w każdym miejscu - w siłowni, na boisku... Wszędzie" - zdradziła.

Reklama

Aktorka próbowała przybliżyć złożoną osobowość "Robaka". "Zawsze były chwile, w których wszyscy zastanawiali się: Gdzie jest Dennis? Koledzy z drużyny martwili się, gdy uciekał i nikt nie mógł go znaleźć. Chodziliśmy po barach, a on po prostu uciekał od wszystkich. Nie miał nic do roboty" - stwierdziła.

Carmen Electra przyznała, że kiedy poznała Rodmana, to wiedziała, że był złym chłopcem koszykówki, a ona sama nie przepadała za sportem. Jednak aktorka i modelka doceniła wielkość "Byków" oraz magiczne chwile, które przeżyła, jak choćby świętowanie szóstego mistrzowskiego pierścienia w Salt Lake City.

"Dennis dał mi swoją koszulkę i zaprowadził mnie do szatni, gdzie byli wszyscy zawodnicy i Michael Jordan otwierający butelki szampana. Skończyłam z mokrym ubraniem i włosami. To był zaszczyt, że podzielili się ze mną tą wspaniałą chwilą" - zakończyła. 

RK

Reklama

Reklama

Reklama