Reklama

Reklama

"Byki" wreszcie wygrały, Jordan nie pomógł

Koszykarze Chicago Bulls pokonali Philadelphia 76ers 98:84 w sobotnim meczu NBA. To pierwsze zwycięstwo "Byków" po serii dziesięciu porażek z rzędu.

W zespole zwycięzców najskuteczniejszy był wracający do gry po kontuzji lewego nadgarstka (pauzował w czterech spotkaniach) Derrick Rose - zdobył 23 pkt. 21-latek miał celne cztery z sześciu prób za trzy punkty. Wcześniej w całym sezonie rzucał zza linii 7,24 m 27-krotnie, lecz trafił tylko sześć razy.

Oprócz Rose'a, w ekipie Bulls, która poprzednią wygraną zanotowała niemal przed miesiącem (26 lutego z Portland Trail Blazers 115:111 po dogrywce), wyróżnił się m.in. Kirk Hinrich - 17 pkt i 11 asyst.

"Szóstki" zanotowały 12 przegraną w ostatnich 14 występach w NBA. W drużynie z Filadelfii najskuteczniejszy był rezerwowy Marreese Speights - 17 pkt i 11 zbiórek.

Reklama

Fatalnie spisują się gracze New Jersey Nets (bilans 7-62). W sobotę ulegli w East Rutherford Toronto Raptors 90:100 i są coraz bliżej poprawienia niechlubnego rekordu ligi Philadephii z sezonu 1972/1973 - dziewięć wygranych i 73 przegrane. Koszykarzom Nets pozostało do rozegrania 13 meczów.

Nets nie pomogły 22 pkt, siedem asyst i sześć zbiórek Devina Harrisa. Rywali do zwycięstwa poprowadził Chris Bosh - 36 pkt.

Zaledwie 148 pkt uzyskali w sumie koszykarze Miami Heat i Charlotte Bobcats (77:71). Niepowodzenie gości z trybun w Miami oglądał m.in. nowy właściciel Bobcats, legendarny przed laty koszykarz Michael Jordan.

Sobotnie wyniki:

Philadelphia 76ers - Chicago Bulls 84:98

Miami Heat - Charlotte Bobcats 77:71

New Jersey Nets - Toronro Raptors 90:100

Memphis Grizzlies - Golden State Warriors 123:107

Dallas Mavericks - Boston Celtics 93:102

Denver Nuggets - Milwaukee Bucks 97:102

Utah Jazz - New Orleans Hornets 106:86

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama