Reklama

Reklama

Bulls rozgromili Hornets, Mavs pokonali Nuggets

Koszykarze Chicago Bulls odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu pokonując New Orleans Hornets 90:67. W trwającej dziewięciomeczowej sesji wyjazdowej ich bilans wynosi obecnie 5-2.

Goście dominowali od początku środowego spotkania NBA, które rozpoczęli serią 21:8. W wyjściowej piątce "Byków" zagrał Derrick Rose, najlepszy zawodnik, poprzedniego sezonu, który w poprzednim meczu opuścił parkiet narzekając na bóle pleców. W środę zagrał 22 minuty zdobywając sześć punktów, zaliczając sześć asyst i pięć zbiórek. Całą czwartą kwartę przesiedział na ławce rezerwowych.

Rose nie był jednak potrzebny, gdyż w tym momencie ekipa z Chicago prowadziła 70:46. Najlepszym strzelcem gości był w środę Carlos Boozer, który zdobył 18 punktów.

Reklama

Hornets doznali siódmej porażki z rzędu i 22 w 24 ostatnich spotkaniach. Byli też o mały włos od ustanowienia niechlubnego rekordu - najmniejszej liczby zdobytych punktów w historii klubu w sezonie zasadniczym. Wynosi on 65 "oczek", a dopiero rzut Marca Belinellego na trzy sekundy przed końcem spowodował, że gospodarze uniknęli "wpisania" się do annałów.

15. zwycięstwo odnieśli zawodnicy najlepszej drużyny ubiegłego sezonu Dallas Mavericks, pokonując na wyjeździe Denver Nuggets 103:96. Dzięki sukcesowi Teksańczycy awansowali na piąte miejsce w Konferencji Zachodniej.

Liderem na Zachodzie jest Oklahoma City Thunder - 20 wygranych przed San Antonio Spurs - 18. Na Wschodzie prowadzą Chicago Bulls - 22 przed Miami Heat - 19 i Philadelphia 76ers - 18.

Mavericks do sukcesu poprowadził jak zwykle Niemiec Dirk Nowitzki, który uzyskał 25 pkt. Dzielnie sekundował mu Vince Carter (17). Najcelniej wśród pokonanych rzucali Rudy Fernandez i Al Harrington - po 17. "Samorodki" mają identyczny bilans jak ich środowi rywale.

W Filadelfii rywalizowały najlepsze zespoły dywizji, gospodarze 76ers (Atlantic) oraz San Antonio Spurs (Southwest). Lepsi okazali się gracze z Teksasu wygrywając 100:90. Sukces zawdzięczają głównie znakomitej dyspozycji Francuza Tony'ego Parkera - 37 pkt.

Aż 17 celnymi rzutami za trzy punkty popisali się koszykarze Orlando Magic w wygranym u siebie spotkaniu z Miami Heat 102:89. W sumie gospodarze rzucali za "trzy" aż 42 razy. Trzy razy trafił Ryan Anderson mający w sumie 27 pkt oraz 11 zbiórek. Do poprawienia klubowego rekordu zabrakło im dwóch prób. 20. w sezonie double-doble popisał się Dwight Howard. Magic przerwali serię trzech wygranych rywali.

Po raz dziewiąty, od 2006 roku, mecz w Atlancie z tamtejszymi Hawks przegrali Indiana Pacers. Tym razem 87:97.

Toronto Raptors ulegli u siebie Milwaukee Bucks 99:105, a rekordową liczbę punktów w sezonie rzucił dla gości były gracz gospodarzy w latach 2007-2008 Carlos Delfino - 25. Bucks wygrali z Raptors po raz siódmy w ostatnich ośmiu konfrontacjach.

Washington Wizards nie mogą od ośmiu meczów pokonać New York Knicks. W środę u siebie ulegli nowojorczykom 93:107 osłabionych brakiem kontuzjowanych Carmelo Anthony'ego i Amare'a Stoudamire'a.

Środowe wyniki:

Cleveland Cavaliers - Los Angeles Clippers 99:92

Orlando Magic - Miami Heat 102:89

Philadelphia 76ers - San Antonio Spurs 90:100

Washington Wizards - New York Knicks 93:107

Toronto Raptors - Milwaukee Bucks 99:105

Atlanta Hawks - Indiana Pacers 97:87

New Jersey Nets - Detroit Pistons 92:99

New Orleans Hornets - Chicago Bulls 67:90

Memphis Grizzlies - Minnesota Timberwolves 85:80

Denver Nuggets - Dallas Mavericks 95:105

Portland Trail Blazers - Houston Rockets 96:103

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL