Reklama

Reklama

Bryant show

Kobe Bryant poprowadził Los Angeles Lakers do zwycięstwa w nad Dallas Mavericks 108:103. Gwiazdor "Jeziorowców" rzucił w tym spotkaniu 40 punktów i głównie dzięki jego postawie koszykarze z "Miasta Aniołów" przerwali serię czterech porażek z rzędu.

Dziesięć "oczek" Bryant rzucił w ostatnich dwóch minutach meczu. Bardzo dobre zawody rozegrał także Lamar Odom, który zapisał na swoim koncie 18 punktów i popisał się 11 zbiórkami. "Jeziorowcy" mieli blisko 52-procentową skuteczność rzutów z gry. Jednak fatalnie spisywali się w rzutach za "trzy". Na 18 prób tylko jedna zakończyła się sukcesem.

Najlepszymi zawodnikami Mavericks byli Dirk Nowitzki (23 pkt, 13 zbiórek) i Jerry Stackhouse (19 pkt). Koszykarze z Dallas mają ogromne kłopoty z pokonaniem Lakers na ich terenie. W 28 ośmiu spotkaniach w Los Angeles tylko dwa razy Mavericks cieszyli się z wygranej.

Reklama

Koszykarze New Orleans Hornets pokonali przed własną publicznością Utah Jazz 92:85, odnosząc 13. zwycięstwo w obecnym sezonie ligi NBA. W zespole gospodarzy nie wystąpił Maciej Lampe, który narzekał na uraz mięśni brzucha i cały mecz spędził na ławce rezerwowych.

Z dorobkiem 13 zwycięstw i 45 porażek Hornets zajmują ostatnie miejsce w tabeli Southwest Division i trzecie od końca w lidze. Gorszy bilans mają drużyny Atlanty Hawks i Charlotte Bobcats.

Najskuteczniejszymi zawodnikami Hornets w piątkowym spotkaniu byli P.J. Brown i J.R.Smith, którzy uzyskali po 14 pkt. 21 punktów dla gości zdobył Rosjanin Andrej Kirilenko.

Allen Iverson zdobywając 31 pkt poprowadził Philadelphię 76ers do zwycięstwa 98:89 nad Cleveland Cavaliers. Warto podkreślić, że najlepszy występ w barwach ekipy z Filadelfii zanotował pozyskany z Sacramento Kings Chris Webber, który uzyskał 24 pkt i miał 12 zbiórek.

Wśród "Kawalerzystów", którzy przegrali po raz piąty z rzędu, wyróżnił się LeBron James - 34 pkt, siedem zbiórek i asyst.

Jedną z dwóch drużyn, którym w piątek udało się wygrać na wyjeździe, byli "Wojownicy" z Golden State Warriors. Głównie dzięki skuteczności Jasona Richardsona, który w czwartej kwarcie uzyskał 16 ze swoich 34 punktów, pokonali w Waszyngtonie Wizards 103:90. Dorobek Richardsona uzupełniło osiem zbiórek, cztery asysty i trzy bloki.

Larry Hughes z 27 pkt był najlepszym strzelcem gospodarzy.

Shaquille O'Neal zdobył 18 pkt w wygranym przez Miami Heat 104:83 spotkaniu z Sacramento Kings i z dorobkiem 23 177 pkt w całej karierze, wspólnie z Adrianem Dantleyem, zajmuje 17. miejsce na liście najlepszych strzelców w historii NBA.

Najskuteczniej w ekipie z Miami, która wygrała piąty kolejny mecz, zagrał w piątek Dwyane Wade - 22 pkt.

Po długiej przerwie w barwach Heat zagrał Alonzo Mourning, który do zespołu dołączył w minionym tygodniu. Spędził na parkiecie nieco ponad trzy i pół minuty, zdobywając w tym czasie cztery punkty i notując cztery zbiórki.

22 pkt dla "Królów", którzy z ostatnich 14 meczów wygrali zaledwie cztery, uzyskał Mike Bibby.Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 4 marca

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL