Reklama

Reklama

21 punktów i 14 zbiórek Gortata, 25. porażka Suns

Marcin Gortat zdobył 21 punktów i miał 14 zbiórek w przegranym przed własną widownią meczu przez koszykarzy Phoenix Suns z San Antonio Spurs 100:107. To 25. porażka "Słońc" w ich 50. występie w sezonie NBA. W Konferencji Zachodniej zajmują dziesiąte miejsce.

Gortat spędził na parkiecie blisko 37 minut. W tym czasie trafił dziewięć z 16 rzutów z gry (oddał jeden niecelny za trzy punkty na 24 sekundy przed końcem) i wszystkie trzy rzuty wolne. Aż 12 z 14 zbiórek miał pod własnym koszem. Odnotował też dwa bloki, asystę i raz faulował rywali.

W szeregach Suns lepiej od niego spisał się tylko Shannon Brown, który z dorobkiem 32 punktów był najskuteczniejszym graczem wieczoru. Natomiast najlepszy wśród zawodników Spurs był Tim Duncan - 26 pkt i 11 zbiórek.

Z 25 wygranymi spotkaniami i 25 porażkami na koncie koszykarze z Phoenix zajmują dziesiąte miejsce w Konferencji Zachodniej. Stopniowo ich szanse na grę w fazie play off maleją. Ósma ekipa, ostatnia premiowana prawem awansu Houston Rockets ma obecnie bilans 27-23, podobnie jak siódma - Utah Jazz.

Reklama

Spurs, z bilansem 34-14, plasują się na drugiej pozycji w konferencji. Ustępują tylko ekipie Oklahoma City Thunder, która we wtorek odniosła 38. zwycięstwo w sezonie. W Portland wygrała z tamtejszymi Trail Blazers 109:95. Goście, z wyjątkiem trzeciej kwarty, kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku.

Najlepszy w szeregach gości był tradycyjnie duet Russell Westbrook i Kevin Durant. Pierwszy z nich uzyskał 32 pkt i zaliczył osiem asyst, a drugi - 25 pkt i sześć zbiórek.

- W pierwszej kwarcie rywale zdobyli 32 pkt, w drugiej - 33. Straciliśmy głowę w defensywie, a Durant i Westbrook niemal się nie mylili - ocenił trener miejscowych Kaleb Canales, w którego zespole najlepiej spisał się zdobywca 21 pkt rezerwowy J.J.Hickson.

Kobe Bryant, najlepszy strzelec ligi ze średnią 28,3 w meczu, uzyskał 30 pkt, a jego Los Angeles Lakers wygrali w Oakland z Golden State Warriors 104:101. O 19 pkt i 17 zbiórek dorobek gości powiększył Hiszpan Pau Gasol.

- Kobe to Kobe. Może mieć słabszy moment, ale jest graczem wyjątkowym, specjalnym. I jeśli trzeba możesz dać mu piłkę i poprosić, by zrobił to, w czym jest najlepszy - powiedział trener "Jeziorowców" Mike Brown.

Gwiazdor Lakers awansował na drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów obejmującej punktową zdobycz w barwach jednego klubu. We wtorek o sześć punktów wyprzedził Michaela Jordana, który dla Chicago Bulls uzyskał 29 277 pkt. Liderem rankingu pozostaje Karl Malone, który w barwach Utah Jazz zapisał na swoim koncie 36 374 pkt.

Drużyna z Los Angeles (31-19) jest obecnie trzecia na Zachodzie, a słabszy bilans niż Golden State (20-28) w tej konferencji mają tylko Sacramento Kings i New Orleans Hornets.

Wtorkowe wyniki:

Philadelphia 76ers - Cleveland Cavaliers 103:85

Memphis Grizzlies - Minnesota Timberwolves 93:86

Dallas Mavericks - Houston Rockets 90:81

Milwaukee Bucks - Atlanta Hawks 108:101

Phoenix Suns - San Antonio Spurs 100:107

Portland Trail Blazers - Oklahoma City Thunder 95:109

Golden State Warriors - Los Angeles Lakers 101:104

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje