Reklama

Reklama

12 punktów Gortata, zwycięstwo Suns z nowym trenerem

Marcin Gortat zdobył dla Phoenix Suns 12 punktów i miał cztery zbiórki, a jego drużyna pokonała na wyjeździe Sacramento Kings 106:96. To pierwsze zwycięstwo "Słońc" z nowym trenerem Lindseyem Hunterem na ławce.

Następca Alvina Gentry'ego, z którym rozstano się po serii 13 porażek w 15 spotkaniach, miał udany debiut. Zapowiadał przeorientowanie stylu gry zespołu na bardziej defensywny, ale po pierwszej połowie, przegranej przez jego zespół 49:57, nie było widać zmiany. Poprawa nastąpiła po przerwie, a szczególnie w czwartej kwarcie, która przesądziła o zwycięstwie.

Suns rozpoczęli mecz identyczną piątką jak w ostatnich meczach. Trener dokonywał podobnych zmian. Drużyna starała się, szczególnie po przerwie, gdy Kings zdobyli tylko 39 punktów, bardziej kontrolować tempo gry i uważniejszą obroną wymuszać straty rywali.

Gortat grał w środę 32 minuty, trafił pięć z sześciu rzutów z gry i obydwa wolne, miał po dwie zbiórki w obronie i ataku, dwa bloki, przechwyt, stratę i faul.

Najwięcej punktów dla gości, wśród których zabrakło rezerwowego środkowego Jermaine'a O'Neala, zdobyli Luis Scola - 21 i siedem zbiórek oraz Michael Beasley - 19, a po 12 dorzucili jeszcze Goran Dragic (miał także 11 asyst) i Shannon Brown (cztery przechwyty).

Wśród gospodarzy wyróżnili się Tyreke Evans - 16 pkt, DeMarcus Cousins - 15 i 15 zb., James Johnson - 14 oraz Thomas Robinson - 12 i 14 zb.

Było to drugie w sezonie spotkanie obydwu zespołów. 17 grudnia na własnym parkiecie ekipa Phoenix wygrała 101:90, a Gortat zdobył 14 punktów, miał 13 zbiórek i sześć bloków. Jeszcze wówczas "Słońca" wschodziły. Było to ich trzecie zwycięstwo z rzędu, w następnym meczu z Charlotte Hornets przyszło czwarte, ale na tym skończyła się jedyna taka seria w sezonie, a zaczęło pikowanie w dół, które doprowadziło do zmiany szkoleniowca.

W środowym meczu w Sleep Train Arena w Sacramento polski jedynak w NBA nawiązał tylko do punktowych zdobyczy z grudniowego spotkania, trafiając zresztą z 83-procentową skutecznością z gry. Mecz tak się ułożył, że nie było go na parkiecie w wygranej 32:19 ostatniej kwarcie, gdy drużyna odrobiła trzypunktową stratę (74:77) i zapewniła sobie zwycięstwo.

Trener Hunter znalazł optymalny skład i już go nie zmieniał, skoro gra się układała. Rezerwowy Beasley zdobył w tym okresie 13 ze swoich 19 punktów, Scola dorzucił dziewięć. Suns przegrali w tym spotkaniu walkę o zbiórki aż 30-49, trafiali z podobną skutecznością (48 procent), ale oddali więcej rzutów (90-79), bo popełnili tylko 12 strat wobec 25 rywali, którzy w tym elemencie ustanowili swój niechlubny rekord sezonu.

Było to drugie z rzędu zwycięstwo Phoenix na wyjeździe, ale dopiero czwarte w 21 spotkaniach poza własną halą w tym sezonie.

Brak trenera Gentry'ego to nie jedyny ubytek na ławce trenerskiej zespołu z Arizony. Kierownictwo klubu w kwestii ewentualnego objęcia funkcji głównego coacha rozmawiało m.in. z trzema jego doświadczonymi asystentami - Elstonem Turnerem, Danem Majerle i Serbem, posiadającym także amerykańskie obywatelstwo, Igorem Kokoskovem. Gdy ostatecznie postawiono na człowieka spoza ścisłego sztabu szkoleniowego, pracującego w klubie dopiero od tego sezonu (Hunter był odpowiedzialny za rozwój młodych talentów), tylko ten ostatni zdecydował się na kontynuowanie współpracy z nowym trenerem.

Suns z bilansem 14 wygranych i 28 porażek zajmują ex aequo z New Orleans Hornets ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej, a przed nimi "brutalny" program gier, jak go określił coach Hunter. Już w czwartek spotkają się u siebie z Los Angeles Clippers, w sobotę i niedzielę na wyjazdach z San Antonio Spurs i Dallas Mavericks, a w środę z LA Lakers we własnej hali. 

Wyniki środowych spotkań:

Reklama

Charlotte Bobcats - Atlanta Hawks                92:104
Chicago Bulls - Detroit Pistons                       85:82
Memphis Grizzlies - Los Angeles Lakers        106:93
Houston Rockets - Denver Nuggets               95:105
Minnesota Timberwolves - Brooklyn Nets       83:91
San Antonio Spurs - New Orleans Hornets      106:102
Utah Jazz - Washington Wizards                     92:88
Sacramento Kings - Phoenix Suns                96:106
Portland Trail Blazers - Indiana Pacers       100:80
Golden State Warriors - Oklahoma City Thunder 104:99
Miami Heat - Toronto Raptors                  123:116 (po dogr.)

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Phoenix Suns | Marcin Gortat

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje