Reklama

Reklama

1,3 mln fanów uczestniczyło w paradzie mistrzów NBA w Cleveland

Ponad 1,3 mln kibiców uczestniczyło w paradzie na ulicach głównego miasta stanu Ohio - Cleveland po zdobyciu przez koszykarzy Cavaliers pierwszego w historii NBA mistrzostwa. "Kawalerzyści" wygrali z obrońcą tytułu Golden State Warriors 4-3.

Ponad 1,3 mln kibiców uczestniczyło w paradzie na ulicach głównego miasta stanu Ohio - Cleveland po zdobyciu przez koszykarzy Cavaliers pierwszego w historii NBA mistrzostwa. "Kawalerzyści" wygrali z obrońcą tytułu Golden State Warriors 4-3.

Już na lotnisku po powrocie z Oakland Cavaliers i najlepszego koszykarza (MVP) finałów LeBrona Jamesa witało w poniedziałek ponad 10 tys. fanów.

Miasto Cleveland na mistrzowską drużynę, w którejś z zawodowych lig czekało 52 lata. W 1964 roku w futbolu amerykańskim (NFL) triumfowała ekipa Browns.

Najbardziej wierni i fanatyczni fani Cavaliers gromadzili się na ulicach miasta, wzdłuż których miała przejść parada, od godziny 5 rano. Na początku przemarszu James, który z mistrzowskiego pierścienia cieszył się po raz trzeci w karierze, ale pierwszy jako gracz "Kawalerzystów" (poprzednie dwa w barwach Miami Heat w 2012 i 2013 r.) obiecał, że następny sezon także spędzi w Cleveland, co wzbudziło aplauz publiczności.

Reklama

- Chcę tu być. Uwielbiam moich kolegów z drużyny. Jestem tu szczęśliwy. Oczywiście mój agent dba o wszystkie sprawy kontraktu, ale przekazałem mu, że nie mam zamiaru nigdzie się stąd ruszać - powiedział MVP finałów.

Zespół Cleveland przegrywał już 1-3, ale mimo to zdołał odnieść w tym sezonie sukces, wygrywając ostatnie, siódme spotkanie finału na parkiecie Warriors 93:89.

Obecnie 31-letni James karierę w NBA rozpoczął w 2003 roku, kiedy Cavaliers wybrali go z pierwszym numerem w drafcie. Po siedmiu sezonach bezskutecznej walki o mistrzostwo opuścił drużynę, a wściekli fani palili koszulki z jego nazwiskiem. Przeniósł się na Florydę do Heat, z którym to klubem zagrał w czterech finałach z rzędu i dwa z nich wygrał. Do Cleveland wrócił w 2014 roku z obietnicą zdobycia dla miasta tytułu. Blisko był już rok temu, ale wtedy to Warriors wygrali finał 4-2.

Reklama

Reklama

Reklama