Startuje alpejski Puchar Świata. W sobotę pierwszy występ Maryny Gąsienicy-Daniel
Zgodnie z wieloletnią tradycją także w tym roku nowy sezon Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim rozpocznie się w Soelden. Na weekend zaplanowane są slalomy giganty, a polscy kibice ze szczególną uwagą będą śledzić sobotnią rywalizację pań, w której nie zabraknie oczywiście Maryny Gąsienicy-Daniel. Polka spróbuje przełamać swoją niemoc na austriackim lodowcu - akurat tam do tej pory jej nie szło.

Nowy sezon będzie pozbawiony głównej imprezy docelowej - w zimowym kalendarzu nie ma ani igrzysk olimpijskich, ani mistrzostw świata, co oznacza, że tym ważniejsza będzie rywalizacja o Kryształową Kulę, zarówno dużą za klasyfikację generalną Pucharu Świata, jak i małe za poszczególne konkurencje. Ubiegłej zimy Maryna Gąsienica-Daniel w końcowej tabeli slalomu giganta, swojej koronnej specjalności, zajęła trzynastą pozycję, nieco niższą niż miało to miejsce w 2022 roku, gdy była dziewiąta.
Zawsze celowaliśmy z formą na luty. Myślę, że dzięki temu, że teraz nie będzie głównej imprezy, nie będzie napięcia, że trzeba być supergotowym na jeden konkretny start. Zamiast tego będzie można skupić się po prostu na wszystkich startach w Pucharze Świata. Cały cykl traktujemy bardzo poważnie, bo chciałabym nadal wspinać się po tej pucharowej drabince. Mam nadzieję, że dzięki temu, że nie ma imprezy mistrzowskiej, ten sezon będzie trochę bardziej spokojny
Pora na przełamanie w Soelden
Akurat w Soelden do tej pory nasza najlepsza alpejka nie miała okazji do świętowania dobrych wyników - przez całą karierę nie zdarzyło się jeszcze, by na lodowcu w Austrii zdobyła... choć jeden pucharowy punkt. W ostatnich sezonach, gdy była już w światowej czołówce giganta, miała natomiast miejsce sytuacja, gdy nie ukończyła pierwszego przejazdu, była też wpadka w postaci odpadnięcia już po pierwszej próbie. Rok temu zawody odwołano natomiast z powodu złych warunków i Gąsienica-Daniel znowu nie miała okazji do przełamania niekorzystnej serii w Soelden.
W tym roku wszystko wskazuje jednak na to, że na Rettenbach problemów nie będzie i zawody odbędą się bez problemów. Organizatorzy już wcześniej zapowiedzieli, że impreza nie jest zagrożona, a obecne prognozy pogody zapowiadają temperaturę minimalnie poniżej zera. W sobotę, w dniu rywalizacji pań, ma również nie zabraknąć słońca, znaku rozpoznawczego inauguracji sezonu w Soelden.
- Ciężko jest powiedzieć, w jakim miejscu jestem, ale uważam, że sezon przygotowawczy przepracowaliśmy naprawdę dobrze. Mimo generalnie słabszych warunków na lodowcach i tak udało nam się znaleźć także warunki odpowiednio dobre - powiedziała Eurosportowi reprezentantka Polski, która do tej pory w pucharowych gigantach jeszcze nie stała na podium, ale trzykrotnie była szósta i są to jak na razie jej najlepsze osiągnięcia.
Pierwszy przejazd sobotniego slalomu giganta pań rozpocznie się o 10, drugi o 13. Oprócz Gąsienicy-Daniel na starcie nie zabraknie także Magdaleny Łuczak. Na niedzielę na te same godziny jest zaplanowana rywalizacja mężczyzn.













