Rodzinny dramat gwiazdy narciarstwa alpejskiego Bodego Millera

Wiadomość o śmierci 19-miesięcznej córeczki Bodego Millera wstrząsnęła amerykańskimi mediami. Do wypadku doszło w sobotę, Emmy wpadła do basenu i mimo wysiłku nie udało się jej uratować.

Dziewczynka zmarła w niedzielę wieczorem w szpitalu. Według doniesień amerykańskich mediów, mała Emmy wpadła do przydomowego basenu, a na miejsce zdarzenia została wezwana karetka. Wypadek jest obecnie przedmiotem dochodzenia - informuje USA Today.

Reklama

- Jesteśmy spustoszeni. Nigdy byśmy nie pomyśleli, że będziemy odczuwać taki ból. Jej miłość, blask i dusza nie pozostaną zapomniane - napisał w poniedziałek na Instagramie Bode Miller.

Miller i Morgan Beck są małżeństwem od 2012 roku. Mają jeszcze trzyletniego syna, a w październiku na świat ma przyjść ich kolejne dziecko.

Bode Miller jest jednym z najbardziej utytułowanych narciarzy alpejskich na świecie. To wielokrotny zdobywca medali olimpijskich, mistrzostw świata oraz triumfator Pucharu Świata.

Kondolencje spływają z całego sportowego świata. Wyrazy współczucia wyraził między innymi amerykański związek narciarstwa.

AB

Dowiedz się więcej na temat: Bode Miller

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje