Reklama

Reklama

Narciarka z Libanu marzy o czwartych igrzyskach

Libańska narciarka alpejska Chirine Njeim marzy o występie w Soczi z 2014 roku. Byłaby to jej czwarta zimowa olimpiada. W 2002 roku, jako pierwszy sportowiec tego kraju, wystartowała w Salt Lake City. Sama przygotowuje narty przed każdym wyścigiem.

"Czuję się podobnie jak bobsleiści z Jamajki, gdy słyszę pytanie: pochodzisz z Libanu i uprawiasz narciarstwo alpejskie?. A przecież w moim kraju mamy góry, śnieg i cztery pory roku" - powiedziała Njeim, która rywalizowała także w Turynie w 2006 roku i kanadyjskim Whistler w 2010 roku.

Do uprawiania sportów zimowych zainspirował ją film zatytułowany "Cooling Runnings", opowiadający o czterech bobsleistach z Jamajki, którzy wystąpili w igrzyskach w Calgary w 1988 roku.

Rocznie na przygotowania wydaje z własnych środków, a raczej rodziny, która ją sponsoruje, 75 tysięcy dolarów. Mieszka i trenuje w USA.

Reklama

Najlepszy wynik zanotowała w Turynie, gdy uplasowała się na 34. miejscu w zjeździe.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL