Reklama

Reklama

Lindsey Vonn: Może wystartuję za tydzień, a może wcale

Amerykanka Lindsey Vonn zasugerowała, że może nie wziąć udziału w rywalizacji o olimpijskie medale w narciarstwie alpejskim podczas igrzysk w Soczi. Jak przyznała, na razie nie potrafi nawet ocenić, czy wystartuje w kolejnych zawodach Pucharu Świata.

29-letnia zawodniczka przed kilkoma dniami niefortunnie upadła podczas treningu w Copper Mountain, gdzie przygotowywała się do startu w PŚ w Beaver Creek w tym tygodniu. W wyniku tego czterokrotna triumfatorka klasyfikacji generalnej cyklu nadwyrężyła więzadło w kolanie, którego poważnej kontuzji doznała w lutym.

"Jeśli wszystko pójdzie dobrze, będę mogła wystartować już za tydzień (w Lake Louise w Kanadzie - PAP). Jeśli nie, będę musiała się poważnie zastanowić, czy wrócić do rywalizacji jeszcze w tym sezonie" - powiedziała Amerykanka, cytowana przez portal bbc.co.uk.

Jak dodała, jest zadowolona z efektów rehabilitacji. "Czuję się coraz bardziej stabilnie. Sytuacja jest obiecująca, ale trudno jednoznacznie wszystko ocenić, dopóki znów nie znajdę się na śniegu" - przyznała Vonn.

Wcześniej reprezentantka USA zapowiadała, że jej głównym celem na ten sezon są igrzyska w Soczi (7-23 lutego). Teraz jednak nie jest pewna, czy będzie wówczas w formie.

"Długa droga przede mną. Wierzę w to, że będzie w porządku. W tej chwili mogę tylko myśleć pozytywnie, nic innego mi nie pozostało" - zakończyła Amerykanka.

Podczas lutowych mistrzostw świata Vonn uszkodziła poważnie torebkę stawową i zerwała więzadła w prawym kolanie, a także złamała kość piszczelową. Konieczna była operacja i długotrwała rehabilitacja, po której niedawno wznowiła treningi. Amerykanka opuściła inaugurację PŚ w sezonie 2013/14 w austriackim Soelden.

Dowiedz się więcej na temat: Soczi 2014 | lindsey vonn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje