Reklama

Reklama

Herbst wygrał slalom w Adelboden

Reinffried Herbst wygrał w niedzielę slalom alpejskiego Pucharu Świata w szwajcarskim Adelboden. 30-letni Austriak odniósł czwarte zwycięstwo w karierze i zarazem w tej konkurencji, ale po raz pierwszy w sezonie stanął na najwyższym stopniu podium.

Herbst, pochodzący z niewielkiego Unken, niezbyt często gości na alpejskich stokach, bowiem startuje tylko w slalomie. Swoje pierwsze pucharowe zwycięstwo odnotował w marcu 2006 roku w Shigakogen, gdy większość narciarzy ze światowej czołówki zrezygnowała z karkołomnego wypadu do Korei Płd. i Japonii.

Jednak w ubiegłym sezonie udowodnił, że tamten triumf nie był przypadkiem, wygrywając w lutym rywalizację podczas prestiżowych zawodów w Garmisch-Partenkirchen. Tuż po tym sukcesie był drugi w Zagrzebiu, a w marcu ponownie zwyciężył, tym razem w Bormio.

Reklama

Jednak największym osiągnięciem w karierze 30-letniego Austriaka jest tytuł wicemistrza olimpijskiego w slalomie wywalczony na igrzyskach w Turynie w 2006 roku.

W tym sezonie Herbst długo nie mógł odnaleźć wysokiej formy, która pozwoliła mu zakończyć poprzednią rywalizację o PŚ na 20. miejscu w klasyfikacji generalnej. W listopadzie wypadł z trasy drugiego przejazdu w Levi, w grudniu nie ukończył pierwszego w Alta Badia, a dopiero w tym tygodniu był siódmy w Zagrzebie.

W niedzielę pokonał trasę dwóch przejazdów w łącznym czasie 1.42,95 i wyprzedził rodaka Manfreda Prangera o 0,18 s, który prowadził na półmetku rywalizacji. Trzeci, ze stratą 0,32 s, był Niemiec Felix Neureuther.

Zawiódł inny Austriak Benjamin Raich, który w pierwszym przejeździe uzyskał drugi czas, a po południu już na górnym odcinku trasy stracił przewagę nad rywalami i po kolejnych błędach spadł na 11. pozycję.

Jeszcze gorzej wypadł Francuz Julien Lizeroux, trzeci przed południem, bowiem zakończył zawody na 17. miejscu. Tuż przed nim został sklasyfikowany Amerykanin Bode Miller, broniący w tym sezonie tytułu najlepszego alpejczyka świata.

Mimo słabszego występu Raich utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, w której zgromadził 557 punktów, o 50 więcej od Jean-Babtiste'a Grange'a. Francuza w niedzielę nie zachwycił, bowiem zajął dziewiątą pozycję.

Trzeci w rywalizacji o "Kryształową Kulę", z dorobkiem 470 punktów, jest Norweg Aksel-Lund Svindal, triumfator PŚ sprzed dwóch lat.

W czterech slalomach tego sezonu najlepiej spisywał się Grange i to on prowadzi w klasyfikacji pucharowej. Zdobył 309 punktów. Drugi w stawce Chorwat Ivica Kostelić ma ich 245, a Włoch Manfred Moelgg - 140. Na czwarte miejsce awansował Herbst - 136.

Wyniki:

1. Reinfried Herbst (Austria) 1.42,95 (50,12+52,83)

2. Manfred Pranger (Austria) 1.43,13 (49,14+53,99)

3. Felix Neureuther (Niemcy) 1.43,27 (50,37+52,90)

4. Andre Myhrer (Szwecja) 1.43,29 (50,43+52,86)

5. Manfred Moelgg (Włochy) 1.43,33 (49,91+53,42)

6. Marcel Hirscher (Austria) 1.43,51 (49,79+53,72)

7. Mario Matt (Austria) 1.43,58 (50,36+53,22)

. Mattias Hargin (Szwecja) 1.43,58 (51,07+52,51)

9. Jean-Baptiste Grange (Francja) 1.43,59 (50,22+53,37)

10. Giorgio Rocca (Włochy) 1.43,62 (50,08+53,54)

Klasyfikacja PŚ w slalomie (po 4 zawodach):

1. Jean-Baptiste Grange (Francja) 309 pkt

2. Ivica Kostelic (Chorwacja) 245

3. Manfred Moelgg (Włochy) 140

4. Reinfried Herbst (Austria) 136

5. Benjamin Raich (Austria) 124

6. Manfred Pranger (Austria) 119

Klasyfikacja drużynowa PŚ (po 17 zawodach):

1. Austria 2833 pkt

2. Szwajcaria 2000

3. Włochy 1622

4. Francja 1251

5. USA 1132

6. Norwegia 705

Puchar Narodów (po 32 zawodach):

1. Austria 4875 pkt

2. Szwajcaria 3158

3. Włochy 2889

4. USA 2032

5. Szwecja 1969

6. Francja 1843

..

20. Polska 14

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy