Burza po decyzji PZN ws. igrzysk. Ojciec zawodniczki grzmi, sypią się gromy
Zimowe igrzyska olimpijskie we Włoszech jeszcze się nie rozpoczęły, a w polskim narciarstwie alpejskim już doszło do poważnego konfliktu. Brak powołania dla Anieli Sawickiej, mimo spełnienia kryteriów kwalifikacyjnych, wywołał burzę i ostrą reakcję jej ojca, który publicznie uderzył w decyzję Polskiego Związku Narciarskiego.

Wielkimi krokami zbliżają się zimowe igrzyska olimpijskie we Włoszech, podczas których o medale walczyć będą także reprezentanci Polski. Już za dwa tygodnie najlepsi sportowcy świata spotkają się w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, a emocji nie zabraknie również wokół "Biało-Czerwonych". Niestety, zamiast sportowego skupienia, w polskim narciarstwie alpejskim doszło do poważnego sporu.
Mimo spełnionych wymagań Aniela Sawicka nie otrzymała powołania na tę imprezę. Decyzja Polskiego Związku Narciarskiego wywołała burzę, bo zawodniczka wypełniła kryteria kwalifikacyjne ustalone przez sam PZN. Przy wyborze składu kluczowe miały być kolejno punkty Pucharu Świata, Pucharu Europy oraz średnia punktów FIS. Choć żadna z kandydatek nie spełniła dwóch pierwszych warunków, to właśnie Sawicka miała lepsze wyniki w trzecim z nich. Mimo to w głosowaniu działaczy wybrano Nikolę Komorowską.
Aniela Sawicka pominięta w składzie Polski na igrzyska. Ojciec zawodniczki grzmi
Swoje niezadowolenie w mediach społecznościowych wyraził ojciec zawodniczki, Marcin Sawicki. Emocje są tym większe, że dla Anieli Sawickiej byłby to symboliczny powrót po czterech latach walki o formę po zerwaniu więzadeł tuż przed igrzyskami w Pekinie. "Rehabilitacja, praca, trening. Nela wraca do formy, zbija punkty, realizuje wytyczne kwalifikacyjne na igrzyska olimpijskie w Cortinie. Ale co z tego, skoro zarząd PZN nie przestrzega własnych zasad" - napisał na Facebooku. W dalszej części wpisu nazwał decyzję związku "policzkiem wobec uczciwie rywalizujących sportowców" i pytał retorycznie o sens funkcjonowania takiego zarządu.
Warto jednak zaznaczyć, że sprawa wciąż nie jest zamknięta. Decyzję PZN może bowiem jeszcze zmienić Polski Komitet Olimpijski. W piątek zebrała się komisja sportowa PKOl, która przygotuje rekomendacje przed poniedziałkowym głosowaniem zarządu. Rodzice Anieli Sawickiej złożyli już oficjalne odwołanie. Najbliższe dni pokażą, czy przyniesie ono oczekiwany skutek.











