Reklama

Reklama

Alpejskie MŚ: Marlies Schild nie wyklucza startu w Schladming

31-letnia Austriaczka Marlies Schild, która sześć tygodni temu uszkodziła więzadło w prawym kolanie, wznowiła treningi i nie wyklucza startu w mistrzostwach świata w narciarstwie alpejskim. Odbędą się one w dniach 5-17 lutego w austriackim Schladming.

"W ostatnich dniach stawiałam pierwsze kroki na śniegu po kontuzji. Czuję się na nim bezpiecznie i z kolanem wszystko wygląda raczej dość dobrze. Oczywiście na razie trudno mówić o poważnej jeździe na nartach, ale wszystko się powinno rozstrzygnąć w ciągu dwóch tygodni, czyli przed slalomem na mistrzostwach świata. Dlatego ostateczną decyzję mogę podjąć w ostatniej chwili" - napisała na swoim profilu ba Facebooku.

Slalom kobiet zaplanowano dopiero na 16 lutego, w przedostatnim dniu mistrzostw w Schladming. Schild miałaby w nim bronić tytułu wywalczonego przed dwoma laty w Garmisch-Partenkirchen.

Reklama

Kontuzja kolana sprawiła, że 31-letniej Austriaczce wciąż brakuje tylko jednego triumfu w slalomie, żeby wyrównać rekord 34 zwycięstw w tej konkurencji w Pucharze Świata, należący do Szwajcarki Vreni Schneider.

W sumie Schild stawała na najwyższym stopniu podium 35 razy, bowiem po jednym razie wygrywała także w slalomie gigancie oraz superkombinacji. Czterokrotnie zdobywała małą Kryształową Kulę w slalomie (2007-08, 2011-12) i raz w kombinacji (2007). Natomiast w klasyfikacji generalnej najwyżej zakończyła sezon na drugim miejscu - w 2007 roku.

Schild ma na koncie również dwa tytuły wicemistrzyni olimpijskiej: w slalomie z Vancouver (2010) i w kombinacji alpejskiej z Turynu (2006), gdzie była też trzecia w slalomie.

Natomiast w mistrzostwach świata zdobyła dotychczas - oprócz złotego krążka w Ga-Pa - również dwa srebrne medale w slalomie z Sankt Moritz (2003) i Aare (2007) oraz dwa brązowe w kombinacji z Bormio (2005) i Aare.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL