Reklama

Reklama

Alpejski PŚ. Triumfalny powrót Aksela Lunda Svindala do Kitzbuehel

Norweg Aksel Lund Svindal wygrał supergigant w Kitzbuehel, odnosząc 35. zwycięstwo w alpejskim Pucharze Świata. Drugie miejsce zajął jego rodak Kjetil Jansrud, a trzeci był Austriak Matthias Mayer.

35-letni Svindal zwyciężył na słynnej trasie w Kitzbuehel dwa lata po tym, jak doznał tu ciężkiej kontuzji. Wówczas upadł na ostatnim trawersie zjazdu i, mimo że opuścił stok o własnych siłach, okazało się, że zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i uszkodził łękotkę. Ten uraz wyeliminował go na wiele miesięcy z rywalizacji. Do dzisiaj Norweg narzeka na ból w poszkodowanym kolanie.

Tym razem zawodnicy nie mieli okazji pokonywać feralnego skrętu. Z powodu złych warunków atmosferycznych - padającego rano deszczu, a później gęstego śniegu - organizatorzy przenieśli metę w górę. Nieco wyżej też niż planowano zlokalizowano start.

Reklama

Svindal jest pięciokrotnym mistrzem świata. Zdobył też trzy medale olimpijskie, w tym złoto w Vancouver (2010) w supergigancie. Dwukrotnie triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Po raz trzeci wygrał supergigant w Kitzbuehel. W sobotę będzie miał okazję zmierzyć się ze zjazdem na słynnym Streiffie.

W klasyfikacji generalnej PŚ prowadza slalomiści, którzy w piątek nie startowali - broniący trofeum Austriak Marcel Hirscher przed Norwegiem Henrikiem Kristoffersenem. Na trzecie miejsce awansował prowadzący w punktacji zjazdu Jansrud.

Z dalszym numerem startowym na trasę wyruszy jedyny Polak w stawce Paweł Babicki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje