Reklama

Reklama

Alpejski PŚ. Moser-Proell pod wrażeniem Mikaeli Shiffrin

Jedna z najlepszych alpejek w historii Annemarie Moser-Proell jest pod wrażeniem przebiegu kariery Amerykanki Mikaeli Shiiffrin. - To, co robi Mikaela, jest niesamowite - powiedziała Austriaczka.

- Ona rządzi niepodzielnie na stokach. Dzięki wielu zwycięstwom jest jeszcze bardziej mocniejsza. Dominuje i jest jedyną w swoim rodzaju, nie tylko w slalomie specjalnym. Supremację nad rywalkami potwierdza również w supergigancie, a i w zjeździe ma też wiele do powiedzenia. Jeśli konkurentki zbliżają się do niej, to w każdym czasie może od nich odskoczyć - podkreśliła Moser-Proell.

Reklama

- Trudno jednak porównywać czasy gdy ja startowałam, z dzisiejszymi. W programie naszych zawodów nie było przecież supergiganta, a i liczba imprez Pucharu Świata nie była tak duża jak dzisiaj. Zawodniczki występują teraz w grudniu tyle razy, co my w tamtych czasach w całym sezonie. Nie wspomnę już o jakości sprzętu, a nart w szczególności, czy też sposobach przygotowywania tras - dodała Moser-Proell.

24-letnia Shiffrin wygrywając ostatnie zawody alpejskiego Pucharu Świata w Killington awansowała na czwarte miejsce w klasyfikacji wszech czasów alpejskiego cyklu, dzieląc je z Moser-Proell. Obie odniosły po 62 zwycięstwa. Z 86 wygranymi prowadzi Szwed Ingemar Stenmark, który wyprzedza Amerykankę Lindsey Vonn - 82 oraz Austriaka Marcela Hirschera - 67. Wszyscy zakończyli już kariery.

Shiffrin, która uważa Moser-Proell za wyjątkową osobę, ma nadzieję spotkać się z nią podczas zawodów cyklu organizowanych w Europie. Po czterech zawodach PŚ Amerykanka już wyraźnie prowadzi w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając Szwajcarkę Michelle Gisin o 192 pkt. Natomiast w zestawieniu slalomistek po dwóch startach ma 90 pkt przewagi nad Szwedką Anną Swenn-Larsson.

Annemarie Moser-Proell, wielokrotna mistrzyni Austrii, urodziła się 27 marca 1953 roku w miejscowości Kleinarl w pobliżu Salzburga, w której mieszka do dziś. Dwa razy startowała w igrzyskach olimpijskich, przywożąc z nich trzy medale. W Sapporo w 1972 roku w zjeździe przegrała tylko ze sprawczynią sporej niespodzianki Szwajcarką Marie-Therese Nadig. Drugi, także srebrny krążek wywalczyła w japońskich igrzyskach w slalomie gigancie, także za Nadig. Osiem lat później w amerykańskim Lake Placid wygrała "królewską" konkurencję - zjazd, dystansując Hanni Wenzel z Liechtensteinu. Nadig musiała zadowolić się tym razem brązowym medalem.

W bogatej kolekcji nagród Moser-Proell ma także sześć Kryształowych Kul Pucharu Świata (1970/71, 71/72, 72/73, 73/74, 74/75 i 78/79) oraz dziewięć medali mistrzostw świata (pięć złotych oraz po dwa srebrne i brązowe). Po raz pierwszy w zawodach międzynarodowych pojawiła się mając 14 lat i 17 stycznia 1968 roku zajęła w zjeździe PŚ w Bad Gastein ostatnie miejsce. Karierę zakończyła w marcu 1980 roku.

Dowiedz się więcej na temat: Mikaela Shiffrin | Alpejski PŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje