Reklama

Reklama

Alpejski PŚ: Maze najlepsza w gigancie w Sankt Moritz

Tina Maze odniosła czwarte zwycięstwo w sezonie alpejskiego Pucharu Świata i umocniła się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. W niedzielę Słowenka wygrała slalom gigant w szwajcarskim kurorcie narciarskim Sankt Moritz.


Maze dotychczas triumfowała w dwóch pierwszych slalomach gigantach w Soelden i Aspen, a także w piątkowej superkombinacji w Sankt Moritz. W niedzielę 29-letnia Słowenka po raz 15. w karierze stanęła na najwyższym stopniu podium w PŚ, a po raz 11. w gigancie. Ma też w dorobku dwa zwycięstwa w superkombinacji i po jednym w zjeździe i slalomie.

Maze uzyskała łączny czas 2.11,07 i wyprzedziła o 0,08 s mistrzynię olimpijską w slalomie gigancie (Vancouver 2010) Niemkę Victorię Rebensburg oraz o 0,55 s Francuzkę Tessę Worley.

Dopiero 27., ze stratą 5,85 s, była najlepsza alpejka ostatniego sezonu Amerykanka Lindsey Vonn, która w sobotę triumfowała w supergigancie, odnosząc 57. zwycięstwo w karierze. Narciarka z Vail omal nie wypadła z trasy, wpadając w niekontrolowany pościg na nierównym śniegu mniej więcej w połowie drugiego przejazdu.

Reklama

Słowenka powiększyła swój dorobek do 677 punktów i w rywalizacji o Kryształową Kulę wyprzedza już o 234 Niemkę Marię Hoefl-Riesch, dziewiątą na mecie (2,73 s straty) oraz o 263 Vonn. Prowadzi też w klasyfikacji PŚ w gigancie z kompletem 300 pkt, przed szóstą w niedzielę (gorsza o 2,32 s) Austriaczką Kathrin Zettel - 200 i Rebensburg - 140.

W ten weekend rywalizacja Maze z Vonn przeniosła się nieoczekiwanie poza stok. Amerykanka zaraz po zwycięstwie w sobotnim supergigancie miała ponoć krzyknąć "I tak ma, k.., być!", a potem powiedziała jeszcze dziennikarzom: "Po wczorajszym niepowodzeniu w superkombinacji byłam dziś szczególnie zmotywowana. Poza tym kilka uszczypliwych uwag Maze nieco mnie rozśmieszyło i rozzłościło, więc pałałam wielką chęcią rewanżu".

Słoweńscy działacze złożyli protest i domagali się ukarania jej grzywną, jednak działacze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) nie dopatrzyli się żadnego przewinienia. Odrzucili wniosek, przyjmując zapewnienia Amerykanki, iż jej okrzyk nie był skierowany pod adresem Maze.

"Oni myślą, że powiedziałam coś złego na temat Tiny, a to nie miało z nią nic wspólnego. To bardzo krzywdzący zarzut, bo nigdy nie powiedziałam nic złego pod adresem jakiejkolwiek rywalki na mecie zawodów. Moje słowa były zwyczajnym odreagowaniem stresu, jaki powoduje fakt, że jeszcze nie odzyskałam w pełni sił po problemach zdrowotnych. Mimo tego osłabienia udało mi się wygrać" - tłumaczyła Vonn, która w piątkowej superkombinacji była czwarta.

Reprezentantki Polski w ten weekend nie startowały w pucharowych zawodach w Sankt Moritz.

Wyniki slalomu giganta w Sankt Moritz:

 1. Tina Maze (Słowenia)         2.11,07 (1.05,55+1.05,52)

 2. Victoria Rebensburg (Niemcy) 2.11,15 (1.06,12+1.05,03)

 3. Tessa Worley (Francja)       2.11,62 (1.06,08+1.05,54)

 4. Lara Gut (Szwajcaria)        2.12,13 (1.06,64+1.05,49)

 5. Marlies Schild (Austria)     2.13,35 (1.07,51+1.05,84)

 6. Kathrin Zettel (Austria)     2.13,39 (1.07,43+1.05,84)

...

27. Lindsey Vonn (USA)           2.16,92 (1.06,76+1.10,16)

Klasyfikacja generalna PŚ (po 10 z 37 zawodów):

 1. Tina Maze (Słowenia)         677 pkt

 2. Maria Hoefl-Riesch (Niemcy)  443

 3. Lindsey Vonn (USA)           414

 4. Kathrin Zettel (Austria)     360

 5. Julia Mancuso (USA)          251

 6. Victoria Rebensburg (Niemcy  230

Klasyfikacja PŚ w slalomie gigancie (po 3 z 9 zawodów):

 1. Tina Maze (Słowenia)         300 pkt

 2. Kathrin Zettel (Austria)     200

 3. Victoria Rebensburg (Niemcy  140


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje