Reklama

Reklama

Alpejski PŚ: Grange nie wystąpi przed własną widownią w Val d'Isere

Francuz Jean-Baptiste Grange nie wystąpi w ten weekend przed własną widownią w Val d'Isere w zawodach alpejskiego Puchar Świata. Mistrz globu w slalomie z Garmisch-Partenkirchen (2011) nie odzyskał pełni sił po poważnej kontuzji prawego kolana.

"Niestety wciąż nie czuję się w stu procentach gotowy, chociaż sprawy idą w dobrym kierunku. Niestety trasa w Val d'Isere jest obecnie dla mnie zbyt trudna i wymagająca technicznie, a ja mam za sobą trochę za mało treningów, żeby na niej wystartować. Wolę jeszcze opóźnić termin powrotu, żeby się lepiej przygotować" - poinformował w poniedziałek Grange Francuską Federację Narciarską.

Nie podał możliwego terminu pierwszego startu w rywalizacji o Kryształową Kulę. Najbliższą okazję będzie miał 18 grudnia w wieczornym slalomie we włoskiej Madonna di Campiglio lub - co bardziej prawdopodobne - dopiero 6 stycznia w Zagrzebiu.

Reklama

Na początku października 28-latek z niewielkiego Valloire wznowił treningi po blisko półrocznej przerwie. Uszkodził więzadła w prawym kolanie w styczniu 2010 roku i wtedy przeszedł pierwszą operację, co uniemożliwiło mu start na igrzyskach olimpijskich w Vancouver. Wrócił później na stoki, ale kłopoty z nogą co jakiś czas się odzywały. Lekarze uznali, że konieczny jest kolejny zabieg, do którego doszło w kwietniu.

Grange ma za sobą dziewięć zwycięstw w alpejskim PŚ, z czego jedno odniósł w superkombinacji, a osiem w slalomie, w którym zdobył małą Kryształową Kulę w sezonie 2008/09. W swojej koronnej konkurencji zdobył dwa medale na mistrzostwach świata - złoty w Ga-Pa (2011) i brązowy w Aare (2007).

W najbliższy weekend czołowi alpejczycy świata wystartują w Val d'Isere w slalomie gigancie (sobota) i slalomie (niedziela).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL