Reklama

Reklama

Alpejski PŚ: 62. zwycięstwo Lindsey Vonn

Lindsey Vonn wygrała we włoskiej miejscowości Cortina d'Ampezzo zjazd alpejskiego Pucharu Świata. Amerykanka odniosła 62. zwycięstwo w tym cyklu. W niedzielę druga była Austriaczka Elisabeth Goergl, a trzecia reprezentantka gospodarzy Daniela Merighetti.

Goergl była wolniejsza od Vonn o 0,32 s, a Włoszka miała czas gorszy o 0,54. Liderka kwalifikacji generalnej PŚ Słowenka Tina Maze zakończyła zmagania, które pierwotnie miały odbyć się w sobotę, ale przeniesiono je z powodu obfitych nocnych opadów śniegu, na piątym miejscu. Polki nie startowały.

Reklama

Merighetti na ponowne znalezienie się w czołowej trójce czekała dwa lata. W styczniu 2013 roku również szczęście przyniósł jej zjazd, w którym wówczas była druga. W tej konkurencji - trzy lata temu w Cortina d'Ampezzo - odniosła także jedyne dotychczas zwycięstwo w PŚ.

Organizatorzy mają powody do zadowolenia - w niedzielę tuż za podium uplasowała się kolejna Włoszka - Elena Fanchini.

Zjazd jest także specjalnością Vonn. 30-letnia alpejka triumfowała w nim w tym cyklu 32 razy. Poza tym 20 razy w supergigancie, pięć w superkombinacji, trzy w slalomie gigancie i dwa w slalomie. Łącznie ma na koncie 62 zwycięstwa w PŚ. Dzięki temu przesunęła się na czwarte miejsce w klasyfikacji sportowców z największą liczbą pucharowych triumfów w konkurencjach narciarskich i zrównała się z austriacką alpejką Annemarie Moser-Proell, która odnosiła sukcesy w latach 1970-80.

W zestawieniu uwzględniającym wyłącznie triumfy alpejczyków Vonn i Moser-Proell są drugie. Na czele stawki plasuje się Szwed Ingemar Stenmark - 86 zwycięstw.

- To był trudny dzień. Śnieg był trochę zbyt miękki, ale zrobiłam wszystko, co w mojej mocy. Walczyłam o tę wygraną bardzo ciężko - podkreśliła Amerykanka. W Cortina d'Ampezzo towarzyszyli jej rodzice i młodsza siostra, którzy po zakończeniu rywalizacji założyli koszulki "Gratulacje dla naszej złotej Lindsey".

Mistrzyni olimpijska w zjeździe z Vancouver szansę na wyprzedzenie Moser-Proell będzie miała już podczas poniedziałkowego supergiganta. Jak zaznaczyła, denerwuje ją tak duże zainteresowanie tymi statystykami.

- Mam wrażenie, że wszyscy mówili o rekordzie za dużo i to mnie trochę frustrowało. Cieszę się, że to zrobiłam i mam to za sobą. Teraz mogę w spokoju walczyć o kolejne zwycięstwa. Chciałabym się skupić tylko na samych startach - dodała.

Vonn po raz kolejny zabłysnęła w tym sezonie. Wcześniej wygrała grudniowe zjazdy w Lake Louise i Val d'Isere. Z powodu poważnych kontuzji nogi (m.in. zerwała więzadła krzyżowe i boczne w prawym kolanie oraz złamała główkę kości piszczelowej) pauzowała łącznie prawie dwa lata i opuściła igrzyska olimpijskie w Soczi.

Wyniki:

1. Lindsey Vonn (USA)         1.39,61

2. Elisabeth Goergl (Austria) 1.39,93

3. Daniela Merighetti (Włochy) 1.40,15

4. Nadia Fanchini (Włochy)    1.40,38

5. Tina Maze (Słowenia)       1.40,56

6. Michelle Gisin (Szwajcaria) 1.40,58

Klasyfikacja generalna PŚ (po 17 z 33 zawodów):

1. Tina Maze (Słowenia)        922 pkt

2. Mikaela Shiffrin (USA)      605

3. Anna Fenninger (Austria)    561

4. Frida Hansdotter (Szwecja)  459

5. Kathrin Zettel (Austria)    450

6. Lindsey Vonn (USA)          438

Klasyfikacja PŚ w zjeździe (po 5 z zawodów):

1. Lindsey Vonn (USA)          358

2. Tina Maze (Słowenia)        233

3. Viktoria Rebensburg (Niemcy) 219

Dowiedz się więcej na temat: PŚ w narciarstwie alpejskim | lindsey vonn | Tina Maze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje