A jednak spełnił się czarny scenariusz. Mistrzyni olimpijska opuści igrzyska
Lara Gut-Behrami, jedna z najwybitniejszych narciarek alpejskich ostatniej dekady, nie wystartuje w igrzyskach olimpijskich w 2026 roku. Szwajcarka doznała poważnej kontuzji kolana podczas treningu w USA, przekreślając swoje plany obrony tytułu mistrzyni olimpijskiej i przedwcześnie kończąc sezon.

Lara Gut-Behrami od lat należy do grona największych gwiazd narciarstwa alpejskiego. Na swoim koncie ma dwa złote medale mistrzostw świata, niezliczone podia Pucharu Świata, dwa wielkie Kryształowe Kule oraz tytuł mistrzyni olimpijskiej w supergigancie z Pekinu w 2022 roku. Jej kariera to pasmo sukcesów i konsekwentnego udowadniania, że potrafi wygrywać na każdym typie trasy, w każdych warunkach, z pełną kontrolą i doświadczeniem budowanym przez lata rywalizacji na najwyższym poziomie.
W nadchodzących igrzyskach we Włoszech miała stanąć przed szansą obrony olimpijskiego złota. Był to jej najważniejszy cel i symboliczna klamra, bo sezon 2025/26 miał stać się ostatnim w jej zawodowej karierze. Szwajcarka przygotowywała się do niego ze szczególną determinacją, starannie planując starty i treningi. Wszystko wskazywało na to, że jest gotowa, by raz jeszcze powalczyć o najwyższe laury.
Lara Gut-Behrami z poważną kontuzją. Nie pojedzie na igrzyska
Niestety, podczas treningu w Copper Mountain doszło do upadku, który natychmiast wzbudził poważne obawy. Już pierwsze doniesienia z USA - choć ostrożne - nie napawały optymizmem. Sztab nie ukrywał, że sytuacja wygląda poważnie, a sama zawodniczka została natychmiast skierowana na szczegółowe badania.
Diagnoza potwierdziła najgorszy scenariusz: zerwanie więzadła krzyżowego, więzadła wewnętrznego oraz uszkodzenie łąkotki w lewym kolanie. Kontuzja okazała się na tyle poważna, że Gut-Behrami nie tylko nie dokończy sezonu, ale przede wszystkim nie wystąpi na igrzyskach w 2026 roku. Trener Beat Tschuor podkreślił, że był to jej "ostatni wielki cel", a jej nieobecność to ogromna strata dla całej reprezentacji.
Sama zawodniczka, mimo rozczarowania, zachowała wyjątkową klasę. W oświadczeniu zaznaczyła, że "w sporcie zdarzają się tragedie znacznie większe niż kontuzja kolana", nawiązując do niedawnych dramatycznych wypadków w świecie narciarstwa. Jej słowa tylko potwierdziły, jak dojrzałą i świadomą sportsmenką pozostaje, nawet w obliczu najtrudniejszych chwil swojej kariery.












