Wielki sukces Polaka. Schumacher, Verstappen, teraz on. Kontrakt podpisany
Polski motorsport od kilku miesięcy przeżywa wspaniały okres. Do stawki Formuły 2, stanowiącej bezpośrednie zaplecze F1, dołączył niedawno Roman Biliński. Sporo ciekawych wydarzeń dzieje się również w kartingu. W drugiej połowie lutego najlepsze możliwe wieści ogłosił team Vincenta Zarajczyka. Czternastoletni talent zasilił szeregi Lenovo Kali Kart Team. W przeszłości z podwozia legendarnej ekipy korzystał choćby Michael Schumacher. "Ten program jest unikatowy" - mówi przeszczęśliwy tata naszego młodego rodaka w rozmowie z Interia Sport.

Kraj nad Wisłą wciąż czeka na kolejnego kierowcę w elitarnej serii po tym, gdy Robert Kubica postawił na wyścigi długodystansowe. Na wirtualnym pole position znajduje się Roman Biliński, ale "gonią" go młodsi Polacy. Większość z nich zaczynała od kartingu. I nie inaczej jest w przypadku Vincenta Zarajczyka. 14-latek w ekspresowym tempie w 2025 roku dołączył do juniorskiej kadry narodowej za sprawą zdobycia brązowego medalu w krajowym czempionacie. Teraz natomiast świetne wyniki zaowocowały kolejnym spektakularnym awansem.
Dzisiaj pojawił się wyjątkowy komunikat związany z podpisaniem kontraktu z Lenovo Kali Kart Team. "To dla mnie ogromny krok w karierze. To nie jest tylko zmiana zespołu, ale wejście do profesjonalnej struktury fabrycznej, w której każdy detal ma znaczenie. Możliwość pracy z inżynierami na najwyższym poziomie i startów w najważniejszych seriach międzynarodowych daje mi realną szansę, by przygotować się do kolejnych etapów kariery - z myślą o Formule i wyścigach samochodowych. Czuję, że znalazłem się w środowisku, które w pełni wspiera mój rozwój i pozwala mi realnie celować w mocne wyniki w nadchodzącym sezonie" - przyznał na gorąco czternastolatek.
Świętuje zresztą nie tylko kierowca. Przeszczęśliwi są również jego najbliżsi. O szczegółach porozmawialiśmy z tatą zawodnika, Karolem. "To wszystko zasługa tego młodego dżentelmena, który bardzo ciężko pracował i udało mu się pozytywnie przejść testy. Jestem dumny jako tata, ale to jest przede wszystkim zasługa jego pasji oraz ciężkiej pracy. Za wyścigami stoi naprawdę ciężka codzienna praca fizyczna i mentalna. Karting niczym nie różni się od innych sportów, bo wiele osób wyobraża sobie, że ktoś siada za kierownicą i sobie jedzie" - przyznał na wstępie.
Wojciech Kulak, Interia Sport: Jak zaczęła się kariera pana syna w kartingu?
Karol Zarajczyk, tata Vincenta Zarajczyka: Karierę rozpoczął w 2023 roku, w połowie sezonu - mowa o kartingu wyczynowym. Dopiero rok później przejechał swój pierwszy pełny sezon. Okazał się on na tyle istotny, że w ramach kartingowych mistrzostw kraju organizowanych przez PZM Vincent zdobył tytuł drugiego wicemistrza. Efektem tego sukcesu było powołanie go do narodowej kadry juniorów w 2025 roku.
Co działo się za kulisami walki o kontrakt z Lenovo Kali Kart Team? To wy odezwaliście się pierwsi czy zostaliście zauważeni?
- Dobrze zobrazować to na przykładzie piłki nożnej. Są tam skauci - w tym przypadku odpowiednikiem są przedstawiciele fabryki - którzy wypatrują talentów na poszczególnych rynkach i rekomendują je do procesu testowego. Polski przedstawiciel zaproponował Vincentowi serię takich testów, które zakończyły się na początku tego roku. Po ich przeprowadzeniu fabryka podjęła decyzję o objęciu go swoim wsparciem w sezonie 2026.
Vincent będzie jedynym Polakiem w zespole?
- Jest też drugi Polak - Aleksander Mrozik - który niedawno również został wyłoniony. To pokazuje, że możemy mówić o złotym pokoleniu polskich kierowców. Mamy między innymi Tymka Kucharczyka, Kacpra Sztukę oraz wiele innych ciekawych nazwisk ścigających się w Formule 2, 3 czy 4. Widać wyraźnie, że świat coraz uważniej spogląda na nasz kraj i aktywnie poszukuje tu talentów.
Kibiców zapewne zainteresują szczegóły umowy. Na jak długo ją podpisaliście?
- Jest to roczny kontrakt, w ramach którego Vincent będzie ścigał się w kilku seriach jako zawodnik fabrycznego zespołu Kali Kart. Na podobnej zasadzie jak kiedyś Robert Kubica startował dla CRG - są to tzw. zespoły satelickie. Funkcjonuje jedna fabryka, pod której strukturą działają różne marki i teamy. W kalendarzu znajdują się m.in. międzynarodowe mistrzostwa Włoch. Do tego dojdzie Puchar Świata CIK-FIA, który również odbywa się we Włoszech i jest jednym z najbardziej prestiżowych wydarzeń dla młodych talentów kartingowych. Sezon rozpoczniemy w marcu od Trofeo Margutti.
A co ze startami w Polsce? Vincent w tym roku będzie chyba naprawdę zapracowany.
- Wraz z polskim zespołem Kali Kart Poland, pod bacznym okiem Marka Kuca, Vincent będzie startował również w kartingowych mistrzostwach Polski organizowanych przez Polski Związek Motorowy. Jest to najbardziej prestiżowa seria w Polsce. Jest szansa, że w tym roku zostanie połączona z jedną z serii zagranicznych, co jeszcze bardziej wpłynie na poziom zawodów.
Wracając do rywalizacji zagranicznej - każda z pięciu rund międzynarodowych mistrzostw Włoch poprzedzona jest serią intensywnych testów i treningów przygotowawczych. Można więc powiedzieć, że w całym sezonie czeka go około 25-30 weekendów intensywnej pracy na torze.
Na papierze brzmi to wszystko naprawdę świetnie.
- Program Lenovo Kali Kart zapowiada się imponująco. Lenovo jest bardzo aktywne na najwyższym poziomie motorsportu - w Formule 1 czy MotoGP - jako partner technologiczny. To jednak pierwszy projekt tej marki, w którym schodzi ona na sam dół drabinki motorsportowej, aby prowadzić talenty od samego początku ich kariery. Karting to przecież pierwszy krok do późniejszej rywalizacji w bolidach jednomiejscowych czy innych seriach samochodowych. Program ma unikatowy charakter, dlatego cieszymy się, że możemy być jego częścią.
To, co czyni go wyjątkowym, to fakt, że nie jest to wyłącznie współpraca marketingowa, ale kompleksowy program szkoleniowy. Zawodnik rozwija się nie tylko na torze - obejmuje on również trening mentalny i fizyczny, tworząc w pełni zintegrowany system przygotowań podparty zaawansowaną analizą metadanych. Można wręcz mówić o projekcie bez precedensu w skali światowej, jeśli chodzi o prowadzenie młodego zawodnika od pierwszych startów w kierunku kariery w profesjonalnym motorsporcie.
Giganci na liście. Teraz w zespole z grupy Tinini wystartuje nasz rodak
Gdy słyszę Kali Kart, od razu myślę o Michaelu Schumacherze. Legendarny Niemiec w przeszłości także korzystał z podwozia legendarnej marki.
- Kali Kart należy do grupy Tinini. W jej strukturach znajduje się między innymi marka CRG, w barwach której ścigał się między innymi Lewis Hamilton. To właśnie w tych barwach Max Verstappen zdobył mistrzostwo świata w kartingu.
Grupa Tinini to jedna z najbardziej utytułowanych i doświadczonych organizacji w światowym kartingu. Tym bardziej cieszy nas fakt, że Vincent otrzymał szansę rozwoju pod skrzydłami tak renomowanej struktury.
Przygotowując się do rozmowy zauważyłem, że prowadzicie media społecznościowe w języku angielskim. Jest w tym jakiś ukryty cel?
- Jednym z tych celów był ten, który właśnie osiągnęliśmy (podpisanie kontraktu z Lenovo Kali Kart Team - dop.red.). Media społecznościowe odgrywają dziś bardzo ważną rolę. Bez ich wsparcia zawodnikowi trudno się przebić i zaprezentować szerszej publiczności. Profil Vincenta pełni w dużej mierze funkcję dziennika jego sportowych osiągnięć.
Komunikacja jest prowadzona świadomie w języku angielskim, ponieważ najważniejsze serie kartingowe odbywają się za granicą. Taki kierunek z pewnością pomógł - a na pewno nie zaszkodził - w tym, by Vincent został zauważony przez Lenovo Kali Kart Team.
Na sam koniec zapytam o cele na nadchodzącą kampanię.
- W motorsporcie bardzo trudno wyznaczać konkretne cele, ponieważ na wynik wpływa wiele czynników. Z pewnością Vincent mentalnie zawsze startuje z optyką na zwycięstwo, podium. To nie tylko kwestia ciężkiej pracy i mocnego zespołu, ale również odrobiny szczęścia. Dlatego starty zagraniczne traktujemy przede wszystkim jako element programu rozwojowego i szkoleniowego.
W polskiej serii kartingowych mistrzostw kraju stawiamy już jednak ambitne cele - chcielibyśmy walczyć o podium, a minimum to miejsce w pierwszej piątce. Vincent jest bardzo młodym zawodnikiem i dopiero rozpoczyna swoją poważną drogę w tej klasie. Najważniejsze na tym etapie są rozwój oraz systematyczne zdobywanie doświadczenia.












