Stało się! Polski kierowca na podium w Monako. Najlepszy wynik w karierze
Niedziela w Monako nie mogła rozpocząć się lepiej dla polskich kibiców sportów motorowych. Roman Biliński rozpoczął wyścig F3 z pierwszego rzędu i choć warunki na torze były naprawdę wymagające - żółte flagi pojawiały się bowiem i znikały - Polak zdołał dojechać na metę jako drugi. Tym samym 21-latek osiągnął najlepszy wynik w karierze. To jednak nie koniec. Dokładnie tego samego dnia 17 lat temu drugie miejsce w Grand Prix Monako Formuły 1 zajął bowiem Robert Kubica.

Niedzielny poranek rozpoczął się znakomicie dla wszystkich polskich fanów śledzących wyścigi samochodowe. W Monako równo o godzinie 8.00 rozpoczął się Feature Race Formuły 3, podczas którego z pierwszego rzędu startował Roman Biliński. Polak ścigający się w barwach ekipy Rodin Motorsport już na początku sezonu pokazał, że warto obserwować jego poczynania na arenie międzynarodowej. W Australii zajął bowiem trzecie miejsce w sprincie i został pierwszym Polakiem na podium w tej serii. Na jednym TOP3 21-latek nie miał jednak zamiaru się zatrzymać.
W piątkowych kwalifikacjach w Monako młody reprezentant Polski spisał się znakomicie - uzyskał bowiem najlepszy wynik w Grupie B i finalnie zakończył sesję na drugim miejscu. Lepszy czas na torze ulicznym w Monte Carlo wykręcił jedynie Nikola Tsolov z Campos Racing. Polakowi do pole position zabrakło jedynie... 0.013s.
Roman Biliński znowu na podium. Polak drugi w Monako
W niedzielnym wyścigu Roman Biliński wyglądał naprawdę dobrze. Zaliczył udany start, po którym udało mu się utrzymać drugą pozycję. Ba, po ósmym okrążeniu 21-latek był nawet najszybszym kierowcą na torze i wydawało się, że będzie w stanie wyprzedzić lidera. Tor w Monako jest jednak jednym z tych, na których takie manewry wykonuje się bardzo trudno. Polakowi nie pomógł nawet samochód bezpieczeństwa, który pojawił się na torze po wypadku Noela Leona z Prema Racing. Po tym, jak słynny "safety car" opuścił tor, Tsolov od razu odjechał rywalom.
Drugi samochód bezpieczeństwa pojawił się na kilka okrążeń przed końcem wyścigu. Wkrótce opuścił tor, a kierowcy wrócili do “wyścigowego tempa". Ostatecznie Romanowi Bilińskiemu nie udało się wyprzedzić Bułgara, jednak linię mety przekroczył jako drugi.
Drugie miejsce w wyścigu w Monako to na ten moment najlepszy wynik Romana Bilińskiego w Formule 3. Czy Polakowi uda się stanąć na najwyższym stopniu podium? Kolejną szansę otrzyma on już w najbliższy weekend, kiedy to światową stolicą motorsportu stanie się Barcelona.











